Co tam się wydarzyło?! Samobój sezonu w Ekstraklasie już znany! [WIDEO]

Warta Poznań nie ma ostatnio najlepszej passy w ofensywie. W ostatnich sześciu spotkaniach ligowych Warciarze nie dobyli ani jednej bramki. Przełamanie nie nastąpiło również w meczu z Lechią, choć jeden z podopiecznych Piotra Tworka umieścił piłkę w siatce. Gol choć spektakularny poszedł jednak na konto rywala. 


W meczu Warty Poznań z Lechią Gdańsk przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis. Z perspektywy klubu z Wielkopolski wszystko zawaliło się jednak w doliczonych minutach rywalizacji, kiedy to bramkę z rzutu karnego zdobył Flavio Paixao, a chwilę później po koszmarnym błędzie piłkę do własnej bramki z około czterdziestu metrów wpakował zawodnik Warty, Jan Grzesik. 

Obrońca gospodarzy nie zauważył, że bramkarz jego zespołu bardzo daleko wyszedł z własnego pola karnego i na oślep zagrał futbolówkę w jego kierunku. Zrobił to na tyle celnie, że ta zatrzepotała w siatce, podwyższając prowadzenie ekipy z Gdańska. Wyglądało to dość zabawnie, choć piłkarzom Piotra Tworka z pewnością nie było wówczas do śmiechu.  

Komentarze