Ranking UEFA: Powoli wstajemy z kolan! Na początek wracamy do TOP 30

Po całkiem niezłych występach polskich zespołów w pierwszych dwóch rundach eliminacji europejskich pucharów, udało się zdobyć nieco punktów do rankingu. Te pozwoliły z kolei na awans w zestawieniu czołowych lig i odrabianie strat do wyprzedzających nas państw. 


Do tej pory polskie zespoły w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji Europy rozegrały łącznie dwanaście spotkań. Siedem z nich udało się wygrać, cztery zremisować, natomiast tylko jedno zakończyło się dla nas porażką. Oznaczała ona jednak pożegnanie się z pucharami Pogoni Szczecin. 

Dobre otwarcie polskich klubów

Po II rundzie eliminacji na koncie za sezon 2021/22 mamy już 2,250 pkt, czyli tyle, ile uzbieraliśmy łącznie w sezonie 18/19 oraz więcej niż zgromadziliśmy w sezonie 19/20 (wówczas było to 2,125 pkt). Daje to nadzieję na niezły pod względem punktowym sezon - przynajmniej tak udany, jak ten poprzedni, w którym dzięki dobrej grze Lecha Poznań dopisaliśmy sobie 4,000 pkt. Pewna faza grupowa minimum Ligi Konferencji dla Legii daje podstawy do takiego myślenia. 

Fatalna postawa klubów z Białorusi oraz sporo wpadek klubów ze Słowacji pozwoliło nam wyprzedzić oba te kraje w krajowym rankingu UEFA. Na starcie sezonu byliśmy bowiem na miejscu 32., a obecnie jest to 30. pozycja. O Białorusinów obawiać już się nie musimy - wszystkie drużyny z tego kraju odpadły już z pucharów. Słowacy mają jednak (podobnie jak my) trzy zespoły więc należy utrzymać, a najlepiej powiększyć przewagę, która wynosi obecnie 0,500 pkt (Polska ma ich łącznie 13,500, a Słowacy 13,000). 

Awans Polski w krajowym rankingu UEFA

Wróciliśmy zatem do TOP 30 rankingu, z którego dosłownie na chwilę wypadliśmy. Nie jest to jednak powód do świętowania. Trzeba spoglądać w górę, a tam niewiele brakuje nam do kolejnego w rankingu Azerbejdżanu. Obecnie nasza strata zmalała do zaledwie 0,125 pkt, czyli jednego remisu. Tym bardziej można żałować straty punktów przez Raków i Śląsk w starciu z przeciętnymi rywalami. Azerowi stracili już dwa zespoły w el. Ligi Konferencji, z kolei mistrz odpadł w Q2 Ligi Mistrzów. W naszym zasięgu są także Słowenia oraz Kazachstan, które mają nad nami przewagę odpowiednio 0,625 oraz 0,750 pkt. O ile Słoweńcy podobnie jak my stracili jeden zespół, o tyle Kazachowie dość nieoczekiwanie wciąż mają komplet drużyn. 

Awans na 27. miejsce w ligowym rankingu UEFA miałby wymierne korzyści dla PKO Ekstraklasy. Przedstawiciele naszej ligi w komplecie rozpoczynaliby bowiem przygodę w pucharach w sezonie 2023/24 (ranking działa z rocznym "opóźnieniem") od II rundy el. Ligi Konferencji. Miejsce niżej to dwa kluby od II i jeden od I rundy kwalifikacji, natomiast miejsce 29. oznacza konieczność startu od Q1 dla dwóch zespołów oraz jednego od Q2. Z racji tego, że poprzedni sezon zakończyliśmy na miejscu 30. następny wszystkie polskie zespoły rozpoczną od pierwszej rundy eliminacji (chyba, że zajdą jakieś przesunięcia). Jest więc o co walczyć - w końcu lepiej uniknąć wyjazdów do Armenii, Gruzji czy na Islandię już na początku lipca. 

Czytaj również: Polskie kluby bez szans w III rundzie? Analizujemy pucharowych rywali

Komentarze