Legia, Raków i Śląsk muszą awansować. Co z Pogonią?

Przed nami dwa bardzo intensywne dni dla polskiego futbolu klubowego. Legia, Raków, Pogoń i Śląsk zagrają swoje pierwsze spotkania w II rundzie europejskich pucharów. Czego możemy się spodziewać? Ile klubów powinno awansować dalej? Zapraszamy na małą zapowiedź tego, co czekać nas będzie już niebawem. 


Mimo, że to dopiero II runda eliminacji Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji, a do fazy grupowej jeszcze bardzo daleka droga, wśród polskich kibiców panuje spore ożywienie. Legia, Raków, Pogoń i Śląsk powalczą bowiem o awans do kolejnej fazy kwalifikacji oraz o honor i punkty do rankingu UEFA dla całej ligi. Co istotne, na tym etapie rozgrywek nie stoimy na straconej pozycji. Poza Pogonią Szczecin to polskie kluby są faworytami w swoich parach. Drużynę z Pomorza Zachodniego stać jednak na miłą niespodziankę. 

Legia Warszawa - Flora Tallinn

Legia Warszawa pierwsze spotkanie z mistrzem Estonii rozegra na własnym stadionie (środa, godz. 21). Po wyeliminowaniu w dobrym stylu norweskiego Bodo/Glimt oczekiwać można dwóch spokojnych zwycięstw i pewnego awansu do kolejnej fazy eliminacji. Będzie tak tylko w przypadku potraktowania rywala na poważnie przez sztab szkoleniowy i samych piłkarzy. Flora w swoim składzie nie ma wybitnych zawodników - liderami są tam bliski emerytury Vassiliev i Sappinen. Na tego drugiego należy zwrócić jednak szczególną uwagę, ponieważ na warunki estońskiej ligi jest wyróżniającą się postacią. Legia powinna jednak bez większego trudu odciąć go od podań i samemu wykreować sobie kilka dogodnych okazji. Przy dobrych wiatrach sprawę awansu można rozstrzygnąć już w Warszawie. 

Szanse na awans: 75/25 dla Legii

Sūduva Mariampol - Raków Częstochowa 

Wicemistrz Polski, Raków Częstochowa w swoim debiucie w europejskich pucharach zmierzy się z litewską Suduvą Mariampol (czwartek godz. 19). Poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko, bowiem Suduva w poprzedniej rundzie nie zaprezentowała nic nadzwyczajnego w starciu z łotewską Valmierą. Zespół Marka Papszuna świetnie spisywał się w sparingach ogrywając Szachtar i remisując z RB Salzburg. W dodatku sięgnął po Superpuchar Polski pokonując w rzutach karnych Legię. Wydaje się, że zespół jest dobrze przygotowany do rozgrywek i bez większego trudu zamelduje się w III rundzie, gdzie czeka już rosyjski Rubin Kazań. Zanim jednak wyjazd do Rosji, trzeba pokazać jakość na murawie. Debiutancka trema może dać o sobie znać w pierwszych minutach, jednak z czasem Raków powinien dominować na boisku. Warto przed rewanżem w Bielsku-Białej (stadion Rakowa nie spełnia wymagań UEFA) uzyskać przynajmniej jednobramkową zaliczkę. 

Szanse na awans: 70/30 dla Rakowa

Pogoń Szczecin - NK Osijek 

Najtrudniejszego rywala na poziomie II rundy eliminacji Ligi Konferencji ma zdecydowanie Pogoń Szczecin. Wicemistrz Chorwacji w poprzednim sezonie do samego końca walczył o tytuł mistrzowski z Dinamem Zagrzeb. Prowadzony przez doskonale nam znanego Nenada Bjelicę zespół wykupił niedawno za około 2,5 mln euro Ramona Miereza z hiszpańskiego Alaves. 24-letni napastnik to zdecydowanie najgroźniejszy gracz rywala Pogoni. W minionym sezonie w lidze chorwackiej zdobył bowiem aż 22 bramki, do których dorzucił dwie asysty. W pierwszym meczu nowego sezonu także wpisał się na listę strzelców, a Osijek ograł Sibenik 3:0. Pozostałe dwie bramki zdobył znany z występów w Zagłębiu Lubin Damjan Bohar, który jest jednym z liderów NK Osijek. Pogoń Szczecin w pierwszym meczu (czwartek godz. 21) musi zatem wspiąć się na wyżyny swoich możliwości i ugrać jak najlepszy wynik przed rewanżem. Nawet skromne zwycięstwo może okazać się na wagę złota. 

Szanse na awans: 55/45 dla NK Osijek

Ararat Erywań - Śląsk Wrocław

Czwarta drużyna minionego sezonu PKO Ekstraklasy po wyeliminowaniu Paide z Estonii zmierzy się z Araratem z Armenii (czwartek, godz. 15). Na papierze wydawać się może, że poziom rywala będzie zbliżony, jednak to nieprawda. Ararat w rewanżowym starciu z węgierskim MOL Fehervar pokazał, że potrafi skutecznie się bronić i wyprowadzać zabójcze kontrataki. Pierwszy mecz Śląsk rozegra w wysoko położonym mieście Giumri, co może stanowić pewną przeszkodę. To właśnie od wyjazdowego starcia będzie bardzo dużo zależeć. Jeśli uda się wywieźć stamtąd skromne zwycięstwo lub remis - szanse na awans będą spore. O trudnościach gry w Armenii przekonał się chociażby Lech Poznań, który w 2018 roku przegrał na wyjeździe z Gandżasarem Kapan 1:2. Wówczas w składzie rywala występował Lubambo Musonda - obecnie zawodnik Śląska. Z pewnością będzie on cennym źródłem informacji o specyfice tamtejszej ligi i samym przeciwniku. Mimo trudnego wyjazdu awans do III rundy eliminacji LKE jest dla Śląska obowiązkiem. 

Szanse na awans: 58/42 dla Śląska  

Zobacz również: 
Legia Warszawa poznała potencjalnego rywala w III rundzie el. Ligi Mistrzów
Raków, Pogoń i Śląsk poznali możliwych rywali w III rundzie el. Ligi Konferencji

Komentarze