Euro 2020: Za wszelką cenę uniknąć falstartu!

Już jutro reprezentacja Polski rozpocznie swoje zmagania podczas Euro 2020. Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie Słowacja, z którą - by myśleć o wyjściu z grupy - koniecznie trzeba wygrać. 


Początek turnieju pokazał, że o niespodzianki nie jest aż tak trudno. Taką z pewnością byłoby jutrzejsze zwycięstwo naszych południowych sąsiadów, do którego za wszelką cenę dopuścić nie możemy. Remis Walii w starciu ze Szwajcarią, która przez zdecydowaną część meczu wyraźnie przeważała oraz niespodziewany triumf Finlandii nad wyraźnie lepszą na murawie Danią to znak ostrzegawczy postawiony przed zespołem Paulo Sousy. 

Mam wrażenie, że spora część kibiców dopisała nam już komplet punktów za jutrzejsze starcie. Mimo, że Słowacja jest jedną ze słabszych ekip biorących udział w mistrzostwach Starego Kontynentu, to o zwycięstwo z pewnością nie będzie prosto. Kilka udanych akcji w pierwszych minutach meczu może dodać wiatru w żagle rywalom, a u naszych piłkarzy zasiać ziarno niepewności. Bądźmy więc ostrożni w przedmeczowych spekulacjach, zwłaszcza po niezbyt udanych meczach towarzyskich z Rosją i Islandią. 

Oczywiście nie można bać się jutrzejszego rywala. Raczej wskazałbym na koncentrację w defensywie, której w meczu inauguracyjnym zabraknąć po prostu nie może. Nie oczekiwałbym pięknej i otwartej gry, ale pełnego zorientowania na wynik. Słowacy z pewnością nastawią się na kontrataki, co przy naszych problemach z obroną może być dużym zagrożeniem. Pierwszego meczu Mundialu z Senegalem nikomu chyba nie trzeba przypominać. 

Nasz typ: zwycięstwo Polski 2:1 

Komentarze