Potencjalni rywale Rakowa i Pogoni w Conference League

Raków Częstochowa sięgnął wczoraj po Puchar Polski, czym zapewnił sobie udział w II rundzie el. Ligi Konferencji Europy. Takie rozstrzygnięcie krajowego trofeum było korzystne również dla Pogoni Szczecin, która także jest już pewna gry w pucharach od nieco późniejszej fazy. 

fot. uefa.com

Zwycięstwo Rakowa w finałowym starciu Fortuna Pucharu Polski było "na rękę" aż sześciu innym klubom. Dla wspomnianej Pogoni Szczecin oznaczało gwarancję gry od II rundy el. Conference League, natomiast dla Lechii, Warty, Zagłębia, Piasta i Śląska możliwość rywalizacji o ostatnie wolne miejsce w europejskich pucharach. Drużyna, która zajmie czwartą lokatę w ligowej tabeli swoje zmagania rozpocznie od I rundy eliminacji nowopowstałych rozgrywek. 

W kilku innych krajach pucharowicze także są już znani, co pozwala przeanalizować potencjalnych rywali dla Rakowa i Pogoni. Niestety oba zespoły nie mogą liczyć na rozstawienie w II rundzie eliminacji, przez co trafią na teoretycznie silniejszych przeciwników. Ogromne znaczenie będzie miało jednak losowanie (15-16 czerwca), bowiem różnica pomiędzy poszczególnymi rywalami jest ogromna. 

Na ten moment pewni gry od II rundy el. Conference League są m.in. FK Astana, Partizan Belgrad, BATE Borysów, Molde czy Rosenborg. Wszystkie te zespoły mają pewne rozstawienie, a więc będą potencjalnymi rywalami naszych eksportowych ekip. Przy niezbyt szczęśliwym losowaniu będzie można również wylosować FC Basel czy Viktorię Pilzno (choć ta nie jest jeszcze pewna gry w Europie). 

Na szczęście wśród rozstawionych w tej fazie eliminacji będzie również kilka słabszych zespołów (zakładając, że przebrną one pierwszą rundę). Zaliczyć do nich można m.in: Dundalk, Suduva (Litwa), Hibernian (Szkocja), AEL Limassol (Cypr), Klaksvik (Wyspy Owcze), czy Cukaricki (Serbia). Spore szanse na rozstawienie mają również KuPS Kuopio (Finalndia) oraz Hafnarfjarðar (Islandia). 

W przypadku zespołu, który zajmie czwartą lokatę w tabeli PKO Ekstraklasy i swoje zmagania zacznie już w I rundzie, notowania są nieco lepsze. Na 90% współczynnik krajowy wynoszący 3,025pkt wystarczy do rozstawienia. Jedynie Piast Gliwice dysponuje "swoim" współczynnikiem wynoszącym 4,000pkt, co daje ekipie Waldemara Fornalika całkowitą pewność rozstawienia. Na tym etapie rywale będą bardzo egzotyczni, więc nie powinno być powodów do obaw. Do teoretycznie najgroźniejszych zespołów (lub niewygodnych ze względu na daleką podróż) zaliczyć można Bohemian FC (Irlandia), Breiðablik (Islandia), Dinamo Batumi (Gruzja) czy Gżira United (Malta). Odpadnięcie na tym etapie rozgrywek byłoby więc dużą wpadką. 

Eliminacje Ligi Konferencji Europy, wbrew pierwotnym przewidywaniom nie będą zatem prostą sprawą. Należy podkreślić, że każdy kraj będzie miał w nich swojego przedstawiciela. Zespoły z siódmego miejsca czterech najlepszych lig Starego Kontynentu swoje zmagania rozpoczną od ostatniej, czwartej rundy eliminacji (w Lidze Europy startowały już od II rundy). Nieco łatwiejsze powinny być zatem pierwsze dwie rundy (przy odrobinie szczęścia w losowaniu), jednak od Q3 zaczynają się już schody, bowiem do gry wkracza coraz więcej solidnych ekip z lig należących do czołówki rankingu. Awans do fazy grupowej stanowić będzie zatem nie lada wyzwanie. 

Pierwsza runda Conference League z udziałem czwartej ekipy Ekstraklasy rozegrana zostanie 8-15 lipca, natomiast Pogoń i Raków do gry przystąpią 22 lipca. 

Zobacz również: Krajowy ranking UEFA

Komentarze