Podsumowanie sezonu #2 - Poznańska lokomotywa stoi w miejscu!

Sezon w wykonaniu Lecha był rollercoasterem. Najpierw jako jedyna polska drużyna awansował do fazy grupowej Ligi Europy, a potem całkowicie posypał się w ligowej rywalizacji. Efekt - odległe miejsce w tabeli, za plecami lokalnego rywala.


Dariusz Żuraw wykonał kawał dobrej roboty w eliminacjach europejskich pucharów. Pochwały pojawiły się nawet po przegranym meczu z Benficą (2:4). Do Poznania wróciły wówczas wspomnienia z poprzednich lat, kiedy na Bułgarską przyjeżdżały wielkie marki jak Juventus czy Manchester City. Ostatecznie w fazie grupowej Lech wygrał tylko jeden mecz, a pozostałych pięć przegrał, kończąc zmagania na ostatnim miejscu w tabeli grupy "D". Łącznie gry w Europie, z ligowymi rozgrywkami stanowiło jednak dla Kolejorza zbyt duże wyzwanie. 

Plusem, a zarazem minusem w przypadku Lecha jest to, że mocno promował młodych zawodników, przez to stracił na jakości. Lechici zaczęli masowo tracić punkty, aż w końcu zarząd stracił zaufanie do trenera i go zwolnił. Za kadencji Dariusza Żurawia Lech był drużyną grająca najładniej w Polsce, jednak u schyłku jego przygody, zespół sprawiał wrażenie wyczerpanego i pozbawionego stylu, którym zachwycał. Trzeba jednak wspomnieć o dość wąskiej kadrze i kontuzjach, które skutecznie przeszkadzały w punktowaniu. 

Na miejsce zwolnionego trenera przyszedł Maciej Skorża, który nie zdecydował się poprowadzić drużyny w starciu z Legią. Do sztabu Kolejorza dołączył na kilka spotkań przed końcem rozgrywek, lecz nie zdołał odmienić oblicza zespołu. Przy Bułgarskiej snują jednak plany, by na następny sezon porządnie wzmocnić zespół i powalczyć nawet o dublet. 

Poznańska lokomotywa nadal stoi w miejscu, lecz jej ponowne rozpędzenie nie będzie prostym zadaniem. Trener Skorża liczy na solidne wzmocnienia i powiew świeżości ze strony wychowanków akademii. Jedno jest jednak pewne - kibice Kolejorza nie chcą nawet słyszeć o kolejnym sezonie przejściowym. 

Komentarze