Podsumowanie sezonu #1 - Legia, czyli mistrz

Sezon dla Legii zaczął się tradycyjnie, czyli od zwolnienia szkoleniowca. Nowym trenerem został Czesław Michniewicz, który zastąpił Aleksandara Vukovicia. Jaki postawiono przed nim cel? Taki, jaki zwykle stawiano jego poprzednikom, czyli dublet. Czy mu się udało? Zapraszam na podsumowanie kolejnego mistrzowskiego sezonu warszawskiej drużyny.


Od przyjścia trenera Michniewicza, Legia zaczęła solidnie punktować. Niestety dość szybko zdążyła się jednak pożegnać się z europejskim futbolem. Pod wodzą byłego szkoleniowca młodzieżowej reprezentacji Polski mistrzowie kraju przegrali tylko dwa razy w ligowych rozgrywkach. W obu przypadkach były to porażki z beniaminkami. Po nie najlepszym początku sezonu Legioniści musieli gonić czołówkę i udało im się to pod koniec rundy jesiennej, kiedy warszawiacy uplasowali się na pierwszym miejscu. Podczas rundy wiosennej przewaga nad ligowymi rywalami już tylko rosła.

Mimo, że w zimowym okienku transferowym Legia nie dokonała znaczących wzmocnień, to kolejne mistrzostwo zapewniła sobie na kilka kolejek przed końcem sezonu. Piętnasty ligowy triumf oznacza, że zespół ze stolicy został najbardziej utytułowanym klubem w Polsce. Jeśli chodzi o krajowy puchar, to tam nie było rewelacji - odpadnięcie z Piastem w ćwierćfinale rozgrywek traktować należy jednak jako wypadek przy pracy. Teraz, kiedy sezon zbliża się ku końcowi, jest trochę czasu, by wzmocnić jeszcze zespół, przedłużyć wygasające kontrakty zawodników i przygotować się do rywalizacji w Europie.

Można więc stwierdzić, że Legia zdała egzamin, widać pomysł na drużynę Czesława Michniewicza, który być może zadomowi na nieco dłużej w Legii niż jego poprzednicy. Najważniejszy test, ten ostatni, dopiero przed nimi i wtedy tak naprawdę okażę się, czy Legia przełamie niemoc w pucharach i będzie reprezentować naszą ligę na europejskim szczeblu także jesienią.

Komentarze