Legia zbroi się na puchary!

Prezes warszawskiej Legii, Dariusz Mioduski podczas ostatniej wypowiedzi medialnej stwierdził, że awans do fazy grupowej Conference League to plan minimum na następny sezon. Nie minął jeszcze tydzień od sięgnięcia po tytuł mistrzowski, a już mamy zapowiedź agresywnych manewrów “Wojskowych” na rynku transferowym. Do zespołu mistrzów Polski już niebawem trafić może aż trzech nowych graczy. 



W 2016 roku Legia awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Historyczny awans do europejskiej elity był dla kibiców Legii spełnieniem marzeń, jednak od tamtego czasu włodarze klubu nie doczekali się powtórki z pamiętnych przeżyć. Niestety “Legioniści” od lat zawodzą na tej linii, a ostatni europejski blamaż z Karabachem Agdam doprowadził do zwolnienia trenera Vukovicia. Drużyna pod przewodnictwem Czesława Michniewicza rozegrała świetny sezon i zdobyła oczekiwane 15. mistrzostwo Polski. Wydaje się też, że prezes Legii wyciągnął wnioski z ostatnich lat i planuje konkretne wzmocnienia składu. 

Portal "legia.net" podał w ostatnim czasie kilka ciekawych nazwisk, które łączone są z mistrzem Polski. Kluczowym elementem układanki Czesława Michniewicza może być Joel Abu Hanna - lewonożny stoper z Zorii Ługańsk. 23-latek idealnie wpasowałby się w kolektyw Legii ze względu na naturalne atrybuty, jakie preferuje na tej pozycji trener Michniewicz. Joel jest zawodnikiem pierwszego zespołu, a w tym sezonie występował w 29 meczach w barwach Zorii. 

Mahir Emreli to drugi zawodnik, który niebawem może dołączyć do “Wojskowych”. Idealny zmiennik Thomasa Pekharta, ewentualnie drugi napastnik, pozwalający na różne warianty taktyczne. W tym sezonie rozegrał 18 spotkań w lidze, mając udział w zdobyciu 21 bramek. 

Trzecia plotka transferowa mówi o Mijo Caktasie. Chorwat do tej pory reprezentował barwy Hajduka Split. Ten 28-letni ofensywny pomocnik zaliczył udany sezon, w którym zdobył 9 bramek i zaliczył 3  asysty w 17 ligowych meczach. Na koncie ma również debiut w reprezentacji kraju oraz wiele występów jako młodzieżowy reprezentant Chorwacji. Serwis transfermarkt.de wycenia go na 3,7 mln euro. 

Na “papierze” wszyscy zawodnicy wyglądają bardzo solidnie, nie wiadomo jednak, czy w komplecie zawitają do stolicy naszego kraju. Jedno jest jednak pewne - w najbliższych dniach trzeba uważnie obserwować wydarzenia z Łazienkowskiej. Niewątpliwie, by odnieść sukces w Europie poza planowanymi wzmocnieniami Legia nie może się również osłabić. 

Komentarze