Jak Legia Warszawa poradzi sobie w pucharach? [SYMULACJA]

Legia Warszawa jest coraz bliżej obronienia tytułu mistrzowskiego. Mimo nacisków ze strony Pogoni Szczecin oraz Rakowa Częstochowa niewiele wskazuje na to, by po tytuł sięgnął ktoś inny niż klub ze stolicy. Zastanówmy się zatem jak może przebiegać tegoroczna przygoda Legionistów w europejskich pucharach. 


Z racji niskiego miejsca naszej ligi w Krajowym Rankingu UEFA, przyszły mistrz Polski (zakładamy, że zostanie nim Legia) swoje zmagania rozpocznie już od I rundy eliminacji Champions League. Na tym etapie klub ze stolicy może liczyć na pewne rozstawienie, dzięki dobremu współczynnikowi  (16.500pkt, 98. miejsce w Klubowym Rankingu UEFA). Na tym etapie rozgrywek trafić można m.in. na Shamrock Rovers (Irlandia), Valur Reykjavik (Islandia) czy Ħamrun Spartans (Malta), czyli zespoły, które nie powinny stanowić większego zagrożenia. Wśród potencjalnych rywali znajdują się jednak norweskie Bodø/Glimt, czy białoruski Szachtior Soligorsk, czyli rywale stanowiący już bardziej realne zagrożenie. Mimo wszystko zakładamy, że podopieczni Czesława Michniewicza przejdą bez większych problemów tę fazę rozgrywek. Warto zaznaczyć, że ewentualna porażka już w Q1 Ligi Mistrzów oznaczała będzie spadek do Q2 Ligi Konferencji Europy (czyli pominięcie el. Ligi Europy). 

W drugiej rundzie el. Ligi Mistrzów poziom trudności będzie jak zawsze dużo wyższy. Wciąż nie wiadomo, czy Legia będzie na tym etapie rozstawiona, ale wiele wskazuje na to, że taki przywilej otrzyma. Wówczas ominie kilku bardzo trudnych rywali jak Young Boys Berno, Slavia Praga, czy Olympiacos. Zakładając, że do Q2 awansują drużyny rozstawione w Q1, potencjalnymi rywalami Legii są m.in. Dinamo Tbilisi, Żalgiris Wilno, FC Flora (Estonia), Ferencvaros, Szeriff Tyraspol czy Slovan Bratysława. Są to zatem rywale w zasięgu Legii, ale takim rywalem w ubiegłym roku była też cypryjska Omonia, a doskonale pamiętamy, jak zakończyło się to starcie. 

Zakładamy jednak optymistycznie, że uda się przełamać niemoc i awansować do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Oznaczałoby to zapewnioną fazę grupową przynajmniej UEFA Conference League. W Q3 Champions League Legia na rozstawienie liczyć już nie może. Tam przyszłoby jej zmierzyć się np. z Rangers FC czy wspomnianymi wcześniej Young Boys Berno oraz Slavią Praga. Aż tak optymistycznie się nie zapatrujemy, więc zakładamy odpadnięcie na tym etapie rywalizacji i spadek do fazy play-off Ligi Europy.

Od nowego sezonu w tej fazie rozgrywek zabraknie tzw. ścieżki mistrzowskiej, co oznacza, że Legia zmierzyłaby się z drużynami z czołowej "15" lig w rankingu UEFA oraz innymi mistrzami krajowymi, którzy odpadli w Q3 Ligi Mistrzów oraz rundę wcześniej (10 drużyn spadających z Q2 LM trafia do Q3 Ligi Europy do ścieżki mistrzowskiej, gdzie walczą o 5 miejsc w fazie play-off). Ciężko określić jakie mogłyby być to zespoły, bo sytuacja w ligowych tabelach wciąż jest dynamiczna i ciężko przewidzieć kto awansuje do tej fazy rozgrywek. 

Trudno również przewidzieć, czy Legia Warszawa byłaby rozstawiona w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy, ale szanse na to są raczej niewielkie. Zakładamy zatem, że Legia w przyszłym sezonie zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, w której powinna być losowana z trzeciego lub czwartego koszyka. Osobom myślącym o tych rozgrywkach jako "pucharze pasztetowej" przypominamy, że w eliminacjach zagrają drużyny ze wszystkich lig, także tych najlepszych. W fazie grupowej będzie można zatem trafić na siódmy zespół z Anglii, Hiszpanii, Niemiec czy Włoch. W dodatku znajdą się tam zespoły z Holandii, Belgii, Portugalii czy Rosji. Jeśli ktoś sądzi, że polskie kluby mają jakiekolwiek szanse na zawojowanie nowych rozgrywek, bardzo szybko się rozczaruje. Wyjście z grupy LKE w przypadku Legii traktowałbym jako spory sukces, zważając na jej ostatnie osiągnięcia w Europie. 

Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze przeczucia co do występu Legii i pozostałych polskich drużyn w tegorocznych europejskich pucharach. 

Komentarze