Ekstraklasowy Kopciuszek coraz bliżej pucharów!

Na przestrzeni całego sezonu Warta prezentuje się fenomenalnie i mimo, że podopieczni Piotra Tworka nie grają najatrakcyjniejszego futbolu dla oka, to “Zieloni” aktualnie zajmują 4. miejsce w lidze. W zależności od wyniku finału Pucharu Polski może to zapewnić udział w eliminacjach do europejskich pucharów. 


   Na samym początku sezonu, Warta wśród bukmacherów i ekspertów piłkarskich uważana była za faworyta do spadku. Zważywszy na głębię ich składu, jak i stan finansowy klubu, ciężko było nawet największym optymistom zakładać, że Warta się utrzyma, a co dopiero, że będzie w tabeli wyżej niż Kolejorz.

W Sezonie 19/20 Zieloni pierwszy raz zagrali na nosie ekspertom. Mało kto zakładał, że najstarszy klub z Poznania włączy się do walki o Ekstraklasę, a tymczasem rundę jesienną zakończył jako lider 1 ligi. Następnie mimo zadyszki formy dotarł do baraży, gdzie wywalczył zasłużony awans. Warto zaznaczyć, że po zaskakująco dobrej jesieni w zeszłym sezonie trener Tworek przyznał, że priorytetem jest uzyskanie licencji na grę w 1 lidze. Wynik sportowy wyprzedził jednak oczekiwania i po wielu latach doczekaliśmy Warty się w Ekstraklasie.

Sezon 20/21 zbliża się ku końcowi, a Warta osiąga wynik sportowy zdecydowanie ponad oczekiwania i założenia przedsezonowe. W planie rozwoju klubu ze stolicy Wielkopolski nie było górnolotnych obietnic, jak gra w europejskich pucharach, co przy brakach infrastrukturalnych klubu z Wildy było dość oczywiste. Jeśli jednak kibice wrócą niebawem na stadiony, a Warta dostanie szansę pokazania się w Europie to być może "Zieloni" rozegrają swoje mecze w pucharach na stadionie miejskim przy ulicy Bułgarskiej.

    Kibic w Wielkopolsce jest głodny wyników i sukcesów, co mogliśmy zaobserwować w momencie, w którym Lech wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Europy. Po meczu z Royal Charleroi kibice przyszli hucznie przywitać swoich piłkarzy zaraz po ich powrocie z Belgii. Brak konfliktu między Kolejorzem a Wartą sprawił, że przeciętny kibic piłkarski w Poznaniu trzyma kciuki za obie drużyny. Jednak Lech wystawiał swoich najwierniejszych kibiców na niewyobrażalną próbę cierpliwości, spowodowaną brakiem realnego projektu sportowego. To doprowadziło do momentu, w którym cierpliwość fanów się skończyła, co z kolei może być szansą dla Warty. Zaskarbienie sobie kibica i regularne wpływy do klubowej kasy mogą doprowadzić do przetasowania sił w Poznaniu. 

Jest to jednak melodia przyszłości, a jak potoczą się losy zmagań o europejskie puchary przekonamy się w najbliższych dniach. Nic nie zmieni jednak faktu, że ten sezon będzie dla Warty olbrzymim sukcesem, niezależnie na jakim miejscu zakończą swoją przygodę. W sezonie 21/22 trzeba będzie zatem uważać na podopiecznych Piotra Tworka, ponieważ oni lubią i potrafią zaskakiwać.

Komentarze

  1. Panie Grzegorzu super artykuł! gratulacje, nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz