Klubowy Ranking UEFA: Bayern liderem. Legia utrzymała miejsce w czołowej setce

Za nami rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. W grze pozostało zatem 16 najlepszych drużyn obecnego sezonu, które zmierzą się w meczach ćwierćfinałowych. Przed ich rozegraniem spoglądamy jak kształtuje się aktualny Klubowy Ranking UEFA oraz jak wypadają w nim polskie zespoły.


Na czele zestawienia niezmiennie znajduje się zwycięzca ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów, czyli Bayern Monachium. Ciekawie jest jednak za jego plecami, gdzie Real Madryt wyprzedził FC Barcelonę, która odpadła już z rywalizacji. Czołową piątkę uzupełniają Juventus oraz Manchester City.

W czołowej "20" rankingu po ostatnich spotkaniach doszło do nieznacznych roszad. Chelsea wyprzedziła Tottenham, który sensacyjnie odpadł z Dinamem Zagrzeb, z kolei Ajax przeskoczył przed Szachtar, którego z gry wyeliminowała AS Roma. 

W grze o triumf w rozgrywkach Ligi Europy są nadal cztery zespoły, dla których zabrakło miejsca w TOP 20 rankingu. Są to Villarreal (25. miejsce, 53.000pkt), Dinamo Zagrzeb (33. miejsce, 44.500pkt), Slavia Praga (37. miejsce, 42.500pkt) oraz Granada FC (75. miejsce, 19.142pkt). Granada jako jedyna z wymienionej czwórki korzysta ze współczynnika krajowego, bowiem jej własny współczynnik wynosi 13.000pkt uzyskanych w obecnych rozgrywkach.  

Polskie zespoły w Klubowym Rankingu UEFA

Co słychać u polskich zespołów? Niestety nic dobrego (jak zwykle!). Legia Warszawa ledwo zdołała utrzymać się w czołowej setce zestawienia (98. miejsce, 16.500pkt), jednak na starcie nowych rozgrywek czeka ją bolesny spadek w rankingu. Wszystko za sprawą współczynnika z sezonu 16/17 (8.000pkt za grę w Lidze Mistrzów i awans do 1/16 Ligi Europy), który przestanie się liczyć do rankingu. Może to oznaczać zjazd w okolice 130. miejsca i mozolne budowanie dobrego współczynnika na nowo. 

Lech Poznań mimo gry w fazie grupowej Ligi Europy nie zanotował wielkiego skoku i zajmuje obecnie 187. miejsce (6.000pkt). Dla Kolejorza budujące może być jednak to, że na starcie nowych rozgrywek zanotuje nieznaczny awans. Spowodowany jest on tym, że we wspomnianym sezonie 16/17 Lech Poznań nie brał udziału w europejskich pucharach, w związku z czym nie odpadną mu żadne punkty, w przeciwieństwie do klubów wyprzedzających go w rankingu. Aby jednak zbudować solidny współczynnik, klub z Wielkopolski musi zakwalifikować się do tegorocznych eliminacji Conference League.  

Swój własny współczynnik ma także Piast Gliwice. Zespół prowadzony przez Waldemara Fornalika plasuje się jednak na odległym 284. miejscu (4.000pkt). Duży awans może jednak zanotować poprzez ponowny występ w europejskich pucharach, a szanse na to są całkiem spore. Gliwiczanie muszą jednak sięgnąć po Puchar Polski lub awansować na miejsce gwarantujące grę w eliminacjach (jeśli Raków zajmie miejsce na podium i zdobędzie Puchar, wówczas przepustkę do Europy da 4. miejsce w tabeli). 

Pozostałe polskie kluby korzystają z tzw. współczynnika krajowego (3.025pkt), który daje obecnie 321. miejsce. Pewne jest zatem, że przynajmniej jeden klub reprezentujący nas na arenie międzynarodowej będzie musiał z niego skorzystać. O ile Piast Gliwice może liczyć na rozstawienie w I rundzie UEFA Conference League, a Lech Poznań również na rozstawienie w II rundzie, o tyle współczynnik krajowy może oznaczać brak rozstawienia nawet w I rundzie nowych rozgrywek. Pozostaje jednak wierzyć, że po przyzwoitym poprzednim sezonie (głównie za sprawą postawy Lecha w eliminacjach), nadchodzący będzie jeszcze lepszy i uda się nieco poprawić notowania polskich drużyn.  

Klubowy Ranking UEFA

Zobacz również: Krajowy Ranking UEFA

Komentarze