Awans PKO Ekstraklasy w krajowym rankingu UEFA!

 Dobra postawa Lecha, Legii i Piasta Gliwice w europejskich pucharach sprawiła, że PKO Ekstraklasa powoli zaczęła odbijać się od dna w krajowym rankingu UEFA. Do pełni szczęścia jeszcze bardzo daleka droga, jednak zaczynamy dostrzegać światełko w tunelu. 


Po zakończeniu sezonu 2019/20 PKO Ekstraklasa sklasyfikowana była na 29. pozycji w zestawieniu najlepszych lig w Europie. Na starcie obecnego nasza sytuacja wyglądała jeszcze gorzej, bowiem przestał nam się liczyć sezon 15/16, w którym Legia i Lech zagrali w fazie grupowej Ligi Europy. W efekcie bieżące rozgrywki rozpoczynaliśmy na zatrważająco niskim 32. miejscu. 

Zwycięstwa Legii, Lecha i Piasta nad ekipami ze Szwecji, Austrii czy Cypru pozwoliły nam uwierzyć, że z naszą piłką klubową nie jest aż tak źle, jak mogłoby się wydawać. Wyeliminowanie kilku rywali pozwoliło również całkiem dobrze zapunktować w rankingu UEFA, w którym ostatnio biliśmy niechlubne rekordy. 

Po III rundach kwalifikacyjnych zgromadziliśmy łącznie 3,000 pkt, co już teraz jest lepszym wynikiem niż w poprzednich trzech sezonach. Tyle, że obecnie wciąż mamy w grze jeszcze dwa zespoły, które mogą pokusić się o awans do fazy grupowej Ligi Europy i znacznie poprawić obecny stan posiadania. 

Słaba postawa klubów ze Słowacji i Słowenii, które na etapie play-offów nie mają już żadnego przedstawiciela sprawiła, że oba te państwa wyprzedziliśmy w rankingu (Słowenia w tym momencie jest jeszcze przed nami, ale nawet w przypadku porażek Legii i Lecha w IV rundzie zdołamy ich wyprzedzić, ponieważ w tym roku z powodu braku meczów rewanżowych nawet za przegrane spotkania przyznawane są punkty). 

Na ten moment za plecami Polski znalazły się również Węgry, które mają jednak zapewnioną fazę grupową co najmniej Ligi Europy, za sprawą świetnej postawy Ferencvarosu. Obecnie plasujemy się więc na 30. miejscu z perspektywą kolejnych awansów. W naszym zasięgu są bowiem również ligi z Białorusi, Kazachstanu oraz Azerbejdżanu. Białorusini w grze mają już tylko Dinamo Brześć, które o awans do grupy Ligi Europy powalczy z Łudogorcem, Kazachowie stracili już wszystkie kluby, natomiast Azerowie mają tylko Karabach, o wyeliminowanie którego powalczy Legia. Strata do tych lig to odpowiednio 1, 1,5 oraz 2,125 pkt. Z jednej strony sporo, z drugiej zaś jest to zadanie możliwe do zrealizowania.  

źródło: kassiesa.home.xs4all.n

Po latach europejskich upokorzeń w końcu możemy stanąć na nogi. Potrzebujemy do tego przynajmniej jednej, a najlepiej dwóch drużyn w fazie grupowej LE. Nie będzie to proste, bo rywale w IV rundzie Legii i Lecha nie są przypadkowi, ale chcąc zrobić krok do przodu belgijskie Charleroi oraz azerski Karabach po prostu trzeba ograć. 


Komentarze