Czas na europejską weryfikację Ekstraklasy! Stoimy na straconej pozycji? cz.II

Najbliższe dwa dni pozwolą nam ocenić, czy polska piłka klubowa powoli wstaje z kolan, czy kolejny raz boleśnie upadnie na twarz. Legia zagra bowiem w drugiej rundzie el. Ligi Mistrzów, natomiast Lech, Piast i Cracovia rozpoczną swoje zmagania w I rundzie el. Ligi Europy. Czego możemy się spodziewać? Czy jesteśmy faworytami do awansu? Zapraszamy na drugą część analizy. 




Zacznijmy od zespołu, który ma teoretycznie najłatwiejsze zadanie, czyli Lecha Poznań. Kolejorz ma w czwartek wyjść na murawę w Poznaniu i rozklepać debiutujących w pucharach Łotyszy. Brzmi jak dobry plan, prawda? Bukmacherzy nie dają najmniejszych szans Valmierze, przewidując wysokie zwycięstwo ekipy Dariusza Żurawia. Wiele wskazuje na to, że tak właśnie będzie.

Co prawda już wczoraj w roli faworyta stawiana była Legia, a jak się skończyło doskonale wiemy. Jeśli jednak mamy szukać szansy na jakikolwiek pozytywny rezultat dziś, to zdecydowanie należy spojrzeć w stronę Poznania. Kolejorz dysponuje dość mocnym jak na nasze warunki składem. Problemem jest krótka i niezbyt silna ławka rezerwowych. Na pierwszą rundę kwalifikacji powinno to jednak zdecydowanie wystarczyć. Kurs na triumf Poznaniaków wynosi mniej więcej 1,10. Szanse na awans Lecha oceniamy na około 85%. 

Trzecia siła minionego sezonu, czyli Piast Gliwice czeka trudna przeprawa na Białorusi. Dynamo Mińsk to zespół otrzaskany w europejskich bojach, posiadający pod tym względem zdecydowanie większe doświadczenie od ekipy Waldemara Fornalika. Mimo przeciętnej postawy w lidze (8. miejsce) to właśnie Dynamo stawiałbym w roli nieznacznego faworyta.

Piast Gliwice bardzo słabo wypadł na tle Śląska na inaugurację ligi, przegrywając na wyjeździe 0:2. Wiadomo nie od dziś, że dużym atutem Piastunek zawsze są występy na własnym obiekcie, w związku z czym gra w Mińsku znacząco ogranicza szanse na awans. Sytuacja polityczna na Białorusi nie powinna mieć wpływu na rywalizację, choć piłkarze z tyłu głowy zapewne będą mieli obawy czy wszystko odbędzie się w spokojnej i przede wszystkim bezpiecznej atmosferze.

W zespole Piasta doszło do wielu zmian w kadrze, a największą bolączką będzie brak Jorge Feliksa. Michał Żyro, Patryk Lipski i Jakub Świerczok dołączyli do drużyny stosunkowo niedawno i ciężko spodziewać się, że to właśnie oni stanowić będą o sile zespołu. Szanse Piasta na awans do II rundy oceniamy na około 45%. 

Zdecydowanie najtrudniejsze zadanie stoi przed zespołem Michała Probierza. Cracovia udała się do Szwecji, gdzie przyjdzie jej się mierzyć z bardzo mocnym rywalem, Malmö FF. 20-krotny mistrz kraju od lat z powodzeniem rywalizuje w Europie. W ostatnich dwóch sezonach Szwedzi dochodzili do 1/16 finału Ligi Europy, natomiast w 2014 i 2015 roku rywalizowali w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Malmö to także aktualny lider tamtejszej Allsvenskan. W 17 rozegranych spotkaniach zgromadzili 38 punktów i mają przewagę aż siedmiu oczek nad drugim Elfsborgiem. W poprzednich rozgrywkach tytuł mistrzowski przegrali z Djurgarden o zaledwie jeden punkt. Gra na własnym stadionie to obok doświadczenia w pucharach kolejny atut tego zespołu. Cracovia chcąc przejść do kolejnej fazy eliminacji musi więc wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i wystrzegać się prostych błędów w obronie, jakie popełniała przed rokiem w starciu ze słowacką Dunajską Stredą. Szanse Pasów na awans oceniamy na około 20%. 

Po wczorajszej porażce Legii z Omonią Nikozja (0:2) bardzo potrzebna jest nam lepsza postawa w dniu dzisiejszym. Awans do kolejnej rundy Lecha jest obowiązkiem, natomiast dla dobra całej ligi i naszej pozycji w rankingu UEFA (obecnie jest to odległe 32. miejsce) ważne jest by jeszcze jeden klub wyeliminował dziś rywala. Nie będzie to jednak proste zadanie.

Gdzie obejrzeć mecze Lecha Poznań, Piasta Gliwice i Cracovii?
17:00 Dymano Mińsk - Piast Gliwice (TVP Sport)
19:00 Malmö FF - Cracovia (TVP Sport)
21:00 Lech Poznań - Valmiera Glass VIA (Polsat Sport)

Komentarze