Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy stał się faktem! OGROMNE wzmocnienie Piasta!

Już tylko testy medyczne dzielą Jakuba Świerczoka od podpisania kontraktu z Piastem Gliwice. Trzecia drużyna poprzedniego sezonu PKO Ekstraklasy zdecydowała się wypożyczyć bramkostrzelnego napastnika z mistrza Bułgarii, Łudogorca Razgrad. 



O powrocie Świerczoka do polskiej ligi spekulowano od dłuższego czasu. W medialnych doniesieniach przewijały się nazwy różnych klubów, jak chociażby Lecha Poznań czy Zagłębia Lubin, jednak to Piast Gliwice okazał się królem polowania, zgarniając im 3-krotnego reprezentanta Polski dosłownie sprzed nosa.

Były gracz Miedziowych, a także Górnika Łęczna i niemieckiego Kaiserslautern w grudniu tego roku skończy 28 lat. Jest więc w najlepszym dla napastnika wieku, pozwalającym na grę na wysokim poziomie przez kolejne kilka sezonów. Do zespołu mistrza Bułgarii trafił w styczniu 2018 roku za około 800 tys. euro z Zagłębia Lubin. Od tamtej pory w barwach Łudogorca Świerczok rozegrał 82 spotkania, w których zanotował 36 bramek oraz 10 asyst.

 Minione rozgrywki były dla urodzonego w Tychach napastnika całkiem niezłe. W 32 meczach zaliczył bowiem 11 trafień oraz 4 asysty. Mimo to, trener Łudogorca nie widział miejsca w podstawowym składzie dla polskiego napastnika w przyszłym sezonie i dał mu zielone światło na znalezienie sobie nowego pracodawcy.

Oba kluby porozumiały się już w kwestii rocznego wypożyczenia i do dogrania pozostały tylko formalności, w tym badania medyczne. Jeżeli przebiegną one pozytywnie najprawdopodobniej we wtorek Jakub Świerczok zostanie oficjalnie zaprezentowany jako nowy napastnik Piasta Gliwice.

Trzeba przyznać, że w duecie z Piotrem Parzyszkiem (o ile ten nie zostanie sprzedany) mogą stanowić postrach dla wszystkich klubów PKO Ekstraklasy w nadchodzącym sezonie. Takie wzmocnienie to również większa szansa na przejście I rundy el. Ligi Europy, w której zespół Waldemara Fornalika zmierzy się (27.08) z białoruskim Dynamem Mińsk.

Komentarze