Czarne chmury nad Vukoviciem! Legię czeka kolejna rewolucja?

Nie tak miał wyglądać początek sezonu w wykonaniu Legii Warszawa. Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów już na poziomie II rundy oraz słaba postawa w meczu z Jagiellonią (1:2) bardzo negatywnie wpłynęły na postrzeganie trenera przez wielu kibiców. Czy niebawem czeka nas kolejna roszada na stanowisku pierwszego szkoleniowca?


Odzyskanie tytułu mistrzowskiego było głównym celem stawianym przed trenerem Vukoviciem w poprzednim sezonie. Zadanie zostało wykonane bez zarzutu, w związku z czym nikt po zakończeniu minionych rozgrywek nie myślał o zmianie szkoleniowca. Nawet brak awansu do Ligi Europy po porażce w dwumeczu z Rangersami (0:1) nie zachwiał pozycją Serba z polskim obywatelstwem. 


Imponujące jak na nasze standardy okienko transferowe przy Łazienkowskiej rozbudziło oczekiwania przed tegorocznymi potyczkami w Europie. Przyjście do klubu Mladenovicia, Boruca, Kapustki, Lopesa czy Juranovicia obiło się wśród kibiców w całej Polsce szerokim echem. Nic więc dziwnego, że pojawiły się nawet pojedyncze głosy o udanym podboju eliminacji do Ligi Mistrzów. 

Oczywiście każdy kibic twardo stąpający po ziemi, mający w pamięci poprzednie niepowodzenia w Europie myślał raczej o Lidze Europy i to ona pozostawała głównym celem i szczytem aktualnych możliwości klubu. Jednak nawet najwięksi sceptycy nie przewidywali chyba tak słabej postawy zespołu na starcie sezonu. Wymęczone zwycięstwo nad Linfield (1:0) i porażka z - powiedzmy sobie szczerze - przeciętną Omonią Nikozja (0:2) przelała czarę goryczy. 


Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów już na tym etapie to nie dość, że trudniejsza droga do Ligi Europy, ale też zdecydowanie mniejsze pieniądze z UEFA. Dojście do IV rundy eliminacji (w przypadku przejścia Cypryjczyków Legia byłaby rozstawiona w III rundzie) wiązałoby się z przychodem około 5 milionów euro. Taka kasa kolejny raz przeszła mistrzowi naszej ligi koło nosa, a ewentualne straty znów trzeba będzie kompensować sprzedażą czołowych piłkarzy. 

Prezes Mioduski wielokrotnie powtarzał, że tylko gra w Europie pozwoli Legii na rozwój. Wielokrotnie powtarzał również, że trener Vuković ma jego pełne poparcie i widzi w nim szkoleniowca, który mógłby zostać przy Łazienkowskiej dłużej niż jego poprzednicy. Zdanie w każdej chwili można jednak zmienić...


Przed trenerem Legii decydujące tygodnie. Zmiany trenera podczas nadchodzącej przerwy reprezentacyjnej nikt się raczej nie podejmie, jednak mecze tuż po niej mogą okazać się kluczowe. Odpadnięcie z eliminacji Ligi Europy, nawet przy niezłej postawie w lidze zapewne zakończą erę charyzmatycznego i lubianego przez kibiców (?) Vuko.

Wybrane tweety kibiców Legii z ostatnich dni:

Komentarze