Czas odbić się od dna! Znamy potencjalnych rywali polskich klubów w europejskich pucharach!

W tym roku eliminacje europejskich pucharów wyjątkowo rozpoczną się dopiero w sierpniu. Wyjątkowe będą nie tylko pod tym względem. Poza fazą play-off Ligi Mistrzów wszystkie rundy eliminacji pozbawione zostaną meczów rewanżowych. Czy stwarza to szansę, by po trzech latach ujrzeć polski klub w fazie grupowej międzynarodowych rozgrywek?


Zmiany w regulaminie rozgrywek
Brak meczu rewanżowego z pewnością będzie korzystny dla zespołu, który jedyny mecz danej rundy rozegra na własnym stadionie. O tym, która drużyna pełniła będzie rolę gospodarza zadecyduje losowanie.

Czy dla polskich klubów może być to szansa na lepszy wynik niż te osiągane w ostatnich latach? Wydaje mi się, że tak. Zarówno Lechia Gdańsk, jak i Piast Gliwice radziły sobie w poprzednim roku lepiej przed własną publicznością niż w delegacji. Gdyby o awansie decydował tylko pierwszy mecz, wówczas klub z Gdańska wyeliminowałby duńskie Broendby IF, a aktualny mistrz kraju rozprawiłby się z łotewską Rygą FC. Jak zakończyły się oba starcia, każdy doskonale pamięta.


Z kim zagramy o awans do Ligi Mistrzów?
Nie ma co jednak rozdrapywać starych ran, zwłaszcza, że za nieco ponad miesiąc rusza nowa edycja pucharów. W wielu zagranicznych ligach zapadły już ostateczne rozstrzygnięcia, dzięki czemu znamy potencjalnych rywali polskich drużyn. 

Legia Warszawa jest o krok od zdobycie tytułu mistrzowskiego. Mimo niezbyt udanych poprzednich prób podbicia Starego Kontynentu Wojskowi wciąż wysoko plasują się w Klubowym Rankingu UEFA. Współczynnik rzędu 17,000 pkt (90. miejsce) pozwala podopiecznym Aleksandara Vukovicia na rozstawienie w pierwszych dwóch rundach el. LM. 

Wśród potencjalnych rywali Legii w I rundzie kwalifikacji do Champions League znajdują się m.in.:
Dinamo Tbilisi (Gruzja)
Djurgardens IF (Szwecja)
Dinamo Brześć (Białoruś)
Riga FC (Łotwa)
Europa FC (Gibraltar)
KuPS Kuopio (Finlandia)
KR Reykjavik (Islandia)
Floriana FC (Malta)
zwycięzca preeliminacji

W II rundzie eliminacji poprzeczka poszłaby nieco w górę. Mistrz Polski mógłby zagrać m.in. z:
FC Midtjylland (Dania)
Sheriff Tyraspol (Mołdawia)
Ferencvarosi TC (Węgry)
Dundalk FC (Irlandia)
Slovan Bratysława (Słowacja)
Omonia Nikozja (Cypr)
FK Sarajewo (Bośnia i Hercegowina)


W przypadku awansu do rundy III Legia nie mogłaby już liczyć na rozstawienie i wówczas mogłaby trafić na zdecydowanie lepsze kluby jak np.:
Olympiakos Pireus (Grecja)
Celtic FC (Szkocja)
Dinamo Zagrzeb (Chorwacja)
FK Astana (Kazachstan)
Slavia Praga (Czechy)
Łudogorec Razgrad (Bułgaria)

Awans do fazy play-off Champions League byłby w tym roku ogromnym sukcesem. Tam jednak czekałyby na Legię wielkie marki, ograne w najbardziej elitarnych klubowych rozgrywkach jak choćby Ajax Amsterdam czy FC Salzburg (dodatkowo w przypadku awansu rozstawione będą Olympiacos i Celtic).

Mistrz Polski w przypadku odpadnięcia z eliminacji LM będzie rozstawiony tylko w następnej rundzie el. Ligi Europy. Wynika to bowiem z regulaminu, a nie pozycji danego klubu w rankingu. Czyli gdyby Legia odpadła w II rundzie el. LM, wówczas będzie rozstawiona w III rundzie el. LE, ale w IV rundzie już nie. 


Ostatni raz walczymy o Ligę Europy!
W sezonie 2021/22 zadebiutuje Europa Conference League, w której występować będą pozostali dwaj medaliści PKO Ekstraklasy oraz zdobywca Pucharu Polski (ew. czwarty zespół w tabeli). Oznacza to, że w tym roku po raz ostatni zagramy w tzw. ścieżce niemistrzowskiej eliminacji do Ligi Europy.

Historia pokazuje, że szanse na awans do fazy grupowej tych rozgrywek startując od pierwszej rundy eliminacji są w naszym przypadku znikome. Być może w tych niecodziennych okolicznościach uda się jednak sprawić niespodziankę, czy wręcz sensację i zakwalifikować do grupy.

Największe szanse na to będzie miał Lech Poznań, który mógłby liczyć na rozstawienie w pierwszych dwóch rundach. Pierwszą przeszkodę dla Kolejorza stanowiłyby drużyny pokroju:
DAC Dunajska Streda (Słowacja)
Saburtalo Tbilisi (Gruzja)
Żalgiris Kowno (Litwa)
Derry City FC (Irlandia)
FC Honka (Finlandia)
Sirens FC (Malta)
zwycięzcy preeliminacji

W kolejnej rundzie Lech mógłby trafić na zespoły w swoim zasięgu i przy szczęśliwym losowaniu zagrać na własnym stadionie m.in z: 
Aris Saloniki (Grecja)
Vojvodina (Serbia)
Szachtior Soligorsk (Białoruś)
Viking FK (Norwegia)
Progres Niedercorn (Luksemburg)
Honved Budapeszt (Węgry)

W trzeciej rundzie el. Ligi Europy zespół prowadzony przez Dariusza Żurawia nie mógłby liczyć na rozstawienie, w związku z czym potencjalnymi rywalami byłyby zdecydowanie lepsza zespoły jak np.:
FC Basel (Szwajcaria)
Besiktas (Turcja)
SC Braga (Portugalia)
FC Kopenhaga (Dania)
PSV Eindhoven (Holandia)
APOEL Nikozja (Cypr)
Rangers FC (Szkocja)
Rosenborg BK (Norwegia)
Apollon FC (Cypr)

W fazie play-off rozstawienie miałoby pierwszych sześć drużyn wymienionych powyżej, plus kilka innych uznanych zespołów w tym Sparta Praga, Vfl Wolfsburg czy Fenerbahce.


O rozstawieniu nawet w I rundzie eliminacji do Ligi Europy zapomnieć mogą z kolei Piast Gliwice i Śląsk Wrocław (pozostałe kluby również). Oznacza to, że już na starcie rozgrywek mogą wylosować trudnego przeciwnika. Oto kilka przykładów:
APOEL Nikozja
Partizan Belgrad
FCSB Bukareszt (dawna Steaua)
FC Fehervar (dawny Videoton)
Kajrat Ałmaty

W przypadku nieco szczęśliwszego losowania mogą być to natomiast takie zespoły jak:
FC Vaduz (Liechtenstein)
FK Ventspils (Łotwa)
Baćka Topola (Serbia)
Nomme Kalju (Estonia)
Shamrock Rovers FC (Irlandia)

W rundzie II oba kluby mogą się zmierzyć m.in z:
Vfl Wolfsburg
BATE Borysów
Standard Liege
Rangers FC
FC Fehervar
Skendija Tetovo (Macedonia Płn.)
Willem II Tilburg (Holandia)
Dinamo Mińsk
HSK Zrinjski (BiH)
Kajrat Ałmaty

W kolejnych rundach rywalami Piasta i Śląska będą te same zespoły, które na swojej drodze spotkać może Lech Poznań (patrz wyżej). 


Głównymi czynnikami mogącymi wpłynąć na pomyślny przebieg tegorocznych eliminacji będą bez wątpienia: szczęście w losowaniach oraz brak osłabień w letnim okienku transferowym. Bez tego może być ciężko o powrót do fazy grupowej Ligi Europy. Przypomnijmy, że na starcie następnego sezonu PKO Ekstraklasa będzie się znajdowała na odległej 32. pozycji w rankingu UEFA, tak więc warto powalczyć o poprawienie tej niezbyt chlubnej statystyki. 

źródło: analiza własna/90minut.pl

Komentarze