Wisła walczyła o Ligę Mistrzów, Legia eliminowała Spartaka Moskwa - wspominamy sezon 2011/12 w europejskich pucharach!

W oczekiwaniu na powrót PKO Ekstraklasy oraz rozgrywek europejskich cofnijmy się w czasie do sezonu 2011/2012. Sezonu bardzo udanego dla polskich klubów w europejskich pucharach. 



29 maja 2011 roku Wisła Kraków oficjalnie została Mistrzem Polski w sezonie 2010/2011. Porażka 0:2 z Polonią Warszawa przed własną publicznością nie miała już żadnego znaczenia, bowiem Biała Gwiazda tytuł zapewniła sobie nieco wcześniej. Poza tytułem mistrzowskim, dla krakowskiego klubu oznaczało to również przygodę w europejskich pucharach - jak się okazało, ostatnią przed wieloletnią przerwą. Pozostałymi drużynami, które zakwalifikowały się wówczas do eliminacji Ligi Europy były: Śląsk Wrocław, Legia Warszawa oraz Jagiellonia Białystok.

Wisła swoją walkę o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów rozpoczynała od II rundy eliminacji. Na początek los przydzielił podopiecznym Roberta Maaskanta mistrza Łotwy, Skonto Ryga. Po wyjazdowym zwycięstwie 1:0, Wisła pokonała swojego rywala (w składzie którego znalazł się m.in. Igors Tarasovs) 2:0 na własnym stadionie i awansowała do kolejnej rundy. Tam czekał już mistrz Bułgarii Liteks Łowecz, który również okazał się przeciwnikiem słabszym od polskiego klubu. Zwycięstwa 2:1 i 3:1 pozwoliły zameldować się w fazie play-off, co oznaczało pewną grę w fazie grupowej Ligi Europy w przypadku porażki.

Wisła Kraków za rywala w decydującej fazie kwalifikacji miała mistrza Cypru, APOEL Nikozja. W pierwszym meczu na własnym stadionie mistrzowi Polski udało się uzyskać skromną zaliczkę dzięki bramce Patryka Małeckiego. Na wyjeździe tak dobrze już nie było. Do przerwy po trafieniu samobójczym Siergieja Pareiki APOEL prowadził 1:0. Kilka minut po wznowieniu gry gospodarze podwyższyli na 2:0, a mimo to Biała Gwiazda wciąż utrzymywała szansę na awans. Gdy w 71. minucie gola na 1:2 zdobył Cezary Wilk w sektorze gości zapanowała euforia - taki wynik dawał Wiśle awans do upragnionej Champions League. Niestety, tuż przed końcem rywalizacji decydującą bramkę zdobył zawodnik cypryjskiego klubu, czym zapewnił mu prawo gry w fazie grupowej tych elitarnych rozgrywek. Wiśle pozostał udział w Lidze Europy.

skrót meczu APOEL - Wisła (3:1) źródło: youtube.com

Równolegle do eliminacji Ligi Mistrzów trwały zmagania pozostałych polskich klubów o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Niestety od falstartu rozpoczęła je Jagiellonia Białystok, która jako jedyna zaczynała rywalizację od I rundy. Po domowym zwycięstwie nad kazachskim Irtyszem Pawłodar (1:0) przyszła zaskakująca wyjazdowa porażka 0:2, która sprawiła, że zawodnicy Michała Probierza już na tym etapie musieli pożegnać się z marzeniami o podboju Europy. Lepiej poradzili sobie natomiast piłkarze Śląska Wrocław, który przystąpił do gry w II rundzie i wyeliminowali szkockie Dundee United (3:3, decydowały bramki na wyjeździe). Od III rundy na europejskie boiska wkroczyła Legia Warszawa, jako zdobywca Pucharu Polski. Wyjazdowe zwycięstwo 1:0 oraz domowy remis 0:0 pozwolił im rozprawić się z tureckim Gaziantepsporem. W międzyczasie Śląsk Wrocław po dwóch bezbramkowych remisach z bułgarskim Lokomotivem Sofia potrzebował rzutów karnych, by potwierdzić swoją wyższość nad przeciwnikiem (4:3 dla piłkarzy Oresta Lenczyka). 

W IV rundzie eliminacji Legia Warszawa wylosowała Spartaka Moskwę, natomiast los skojarzył Śląsk Wrocław z Rapidem Bukareszt. W domowym starciu wrocławianie ulegli zespołowi z Rumunii 1:3, stawiając się w bardzo trudnym położeniu przed rewanżem. Na wyjeździe udało się jedynie zremisować 1:1, co kończyło całkiem niezłą przygodę Śląska z pucharami. Legia natomiast po remisie 2:2 przed własną publicznością pojechała do stolicy Rosji z nadzieją na zrobienie niespodzianki. Po 27 minutach rywalizacji wiele wskazywało na to, że prowadzeni przez Macieja Skorżę zawodnicy mogą już zapomnieć o fazie grupowej. Po bramkach Kiriłła i Dmitrija Kombarowów Spartak prowadził bowiem już 2:0. Wówczas impuls do ataku Legionistom dał Michał Kucharczyk, trafiając na 1:2 w 29. minucie meczu. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził z kolei Maciej Rybus, co zwiastowało niesamowite emocje w drugiej części starcia. Rosjanie po zmianie stron dobrze się jednak bronili i groźnie odpowiadali na ataki Legii. Kiedy wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy dwumeczu potrzebna będzie dogrywka, piłkę do siatki po uderzeniu głową skierował Janusz Gol, wprawiając w osłupienie lokalnych kibiców i w szał radości kibiców z Polski. 


skrót meczu Spartak - Legia (2:3) źródło: youtube.com

W fazie grupowej Ligi Europy Legia Warszawa trafiła na PSV Eindhoven, Hapoel Tel Aviv oraz Rapid Bukareszt, który wyeliminował wcześniej Śląsk Wrocław. W pierwszym meczu górą okazał się klub z Holandii (1:0 po golu Mertensa), natomiast kolejne trzy mecze z rzędu zdobywcy PP zdołali wygrać (3:2 z Hapoelem oraz 1:0 i 3:1 z Rapidem). Mimo porażek w rewanżu z PSV (0:3) i Hapoelem (0:2), Wojskowi awansowali do 1/16 finału rozgrywek. 

Wisła w swojej grupie rywalizowała z FC Twente, Fulham oraz Odense. Pierwsze dwa mecze z Duńczykami (1:3) oraz Holendrami (1:4) Biała Gwiazda przegrała, co stawiało ją w trudnym położeniu. W rywalizacji z Fulham udało się odnieść jedno zwycięstwo (1:0), jednak rewanż przyniósł kolejną porażkę (1:4) przez co szanse na awans były praktycznie zerowe. Zwycięstwo nad Odense (2:1) pozwoliło mimo to zachować cień szansy na wyjście z grupy. Warunki były dwa: Wisła musiała pokonać w ostatniej kolejce Twente, natomiast Fulham nie mogło ograć Odense. Krakowianie swoje zadanie wykonali, jednak we wciąż trwającym starciu Fulham-Odense prowadzili gospodarze. Dopiero w ostatniej akcji meczu Duńczycy zdołali wyrównać, sprawiając wielki prezent Wiśle, na której stadionie po ogłoszeniu informacji przez spikera wybuchła ogromna euforia.  


kibice Wisły po informacji o wyniku meczu Fulham-Odense/źródło: youtube.com

W 1/16 finału Ligi Europy Wisła zmierzyła się ze Standardem Liege, natomiast Legia trafiła na Sporting Lizbona. W pierwszym starciu przy Reymonta padł remis 1:1 po golach Genkova i Cyriaca. Rewanżowe starcie nie przyniosło bramek i to belgijski klub zameldował się w kolejnej fazie rywalizacji. Legia przed własną publicznością również zremisowała, tyle że 2:2, co było korzystniejszym rezultatem dla Portugalczyków. W Lizbonie długo utrzymywał się bezbramkowy remis, jednak w końcówce rywalizacji decydującą bramkę zdobyli gospodarze, kończąc tym samym przygodę Wojskowych na arenie międzynarodowej. 

Za sezon 2011/12 Polska zdobyła do Krajowego Rankingu UEFA aż 6.625 pkt, co pozwoliło nam awansować z 24. na 20. pozycję. Dla porównania za sezony 2018/19 i 2019/20 PKO Ekstraklasa zgromadziła łącznie... 4,375pkt co pokazuje jak udany był tamten sezon. Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś doczekamy się tak udanych występów naszych reprezentantów w rozgrywkach europejskich. Póki co musimy jednak uzbroić się w cierpliwość i przeczekać trudny dla futbolu - nie tylko polskiego - okres spowodowany koronawirusem.

Komentarze