Lech zakończy rok z przytupem? Wiele na to wskazuje!

Lech Poznań przed zimową przerwą rozegra jeszcze cztery spotkania. Na rozkładzie ma jednak trzech teoretycznie słabszych rywali, co daje nadzieje jego kibicom, na udane zakończenie roku. 



Powoli kończący się rok nie był zbyt udany dla zespołu ze stolicy Wielkopolski. Nie wszystko jest jednak stracone. Dwa ligowe zwycięstwa z rzędu pozwoliły zmniejszyć Lechowi dystans do czołówki tabeli, a kibicom dały chwilę odpoczynku od notorycznych rozczarowań.

Kolejorz może niebawem pójść za ciosem, bowiem przed nim kilka spotkań ze słabszymi - przynajmniej na papierze - rywalami. Na początek bardzo ważna, wyjazdowa rywalizacja w 1/8 finału Totolotek Pucharu Polski z II-ligową Stalą Stalowa Wola, gdzie obowiązkiem będzie awans do ćwierćfinału. Następnie zespół Dariusza Żurawia ugości ŁKS Łódź, który mimo zwycięstwa z Cracovią (1:0) nadal jest jedną ze słabszych ekip w stawce.

14 grudnia Lecha czeka jedyny tak naprawdę trudny rywal - Śląsk Wrocław. Aktualny lider PKO Ekstraklasy spisuje się dotychczas zaskakująco dobrze, co nie oznacza, że będzie murowanym faworytem. Jak pokazują ostatnie wyniki naszej ligi - drużyna, która obejmuje prowadzenie w tabeli z niewyjaśnionych przyczyn nagle zaczyna prezentować się dużo poniżej oczekiwań.

źródło: flashscore.pl

Na koniec Kolejorz podejmie u siebie kolejny zespół z dolnych rejonów tabeli, czyli Arkę Gdynia. W meczu przyjaźni Lech nie powinien mieć - utrzymując obecną formę - problemów z ograniem rywala i zgarnięciem kompletu punktów. Jeśli tak by się stało to klub z Bułgarskiej zimę mógłby zakończyć nawet na 4. miejscu w tabeli. Taki scenariusz byłby zapewne idealny dla sympatyków Lecha, którzy w ostatnim czasie nieco zwątpili w swój klub, co wydatnie widać było we frekwencji na trybunach w meczu z Piastem.

Komentarze