El. Ligi Europy: Na awansie Legii mogą skorzystać także pozostałe polskie kluby!

Już dziś wieczorem okaże się, czy po dwóch latach przerwy polski klub ponownie zagra w fazie grupowej rozgrywek europejskich. Na ewentualnym awansie Legii Warszawa, skorzysta nie tylko ona, ale i cała PKO Ekstraklasa. 



W pierwszym spotkaniu pomiędzy Legią a Rangers FC rozgrywanym na stadionie przy Łazienkowskiej padł bezbramkowy remis. Awans do fazy grupowej Ligi Europy da podopiecznym Aleksandara Vukovicia każde zwycięstwo oraz bramkowy remis. Wiązałoby się to ze sporym zastrzykiem gotówki dla stołecznego klubu, który mógłby liczyć na około 6 milionów euro za samo wejście do fazy grupowej oraz na 190 tys. euro za każdy wywalczony w niej punkt. Poza tym Legia miałaby okazję wywalczyć solidną liczbę punktów do klubowego rankingu UEFA, dzięki czemu mogłaby myśleć o rozstawieniu w pierwszych trzech rundach el. Ligi Mistrzów, bądź wszystkich rundach el. Ligi Europy. Przywilej bycia rozstawionym w losowaniu par eliminacji jest ogromnym ułatwieniem, bowiem pozwala uniknąć rywali typu: Ajax Amsterdam, Celtic Glasgow (el. Ligi Mistrzów), a także Eintracht Frankfurt czy Braga SC (el. Ligi Europy).

Co awans Legii może oznaczać dla pozostałych klubów Ekstraklasy? Przede wszystkim wicemistrzowie Polski walczą o to, aby nasza liga nie wypadła poza czołową 30 rankingu UEFA. Utrzymanie miejsca 27., które aktualnie zajmujemy pozwala nam na start w komplecie (poza mistrzem kraju) od II rundy el. Ligi Europy 2 (nazwa rozgrywek ulegnie zmianie), która zainauguruje w 2021 roku. Spadek o kilka pozycji w krajowym rankingu UEFA, np. za Bułgarię, Słowację czy Słowenię oznaczałby, że wszystkie polskie kluby startowałyby już od pierwszej rundy tych rozgrywek na przełomie czerwca i lipca. Poza tym walka toczy się również o rozstawienie wszystkich polskich klubów w I rundzie przyszłorocznych el. Ligi Europy. Bez względu na poziom zespołów w tej fazie eliminacji, sporym wstydem byłby fakt, iż polskie kluby już na starcie nie są faworytem w swoich parach (aktualnie tylko Legia i Lech mają pewność rozstawienia).

Jakby nie patrzeć Legia gra dziś o honor polskiej piłki klubowej po słabych występach Piasta, Lechii oraz Cracovii. Rywal jest dość trudny, ale w zasięgu zespołu z Warszawy. Trzeci rok z rzędu bez fazy grupowej europejskich pucharów nad Wisłą byłby katastrofą dla naszej ligi, głównie wizerunkową ale też rankingową. Wojskowi walczą z kolei o spory zastrzyk pieniędzy, które mogą wpłynąć nie tylko na konto klubu, ale też na konta piłkarzy. Prezes Dariusz Mioduski obiecał bowiem zawodnikom premię w wysokości 3,5 miliona złotych w przypadku gry jesienią w pucharach.

Początek dzisiejszego starcia Legii z Rangersami na Ibrox Stadium o godzinie 20:45. Transmisję z tego meczu przeprowadzi TVP 2.

Komentarze