OFICJALNIE: Austriacki obrońca nowym zawodnikiem Pogoni Szczecin!

29-letni Benedikt Zech występujący w austriackim SCR Altach od lipca zostanie nowym graczem Pogoni Szczecin. Środkowy obrońca podpisał z Portowcami 3-letni kontrakt. 


Benedikt Zech w obecnym sezonie austriackiej Bundesligi rozegrał 25 spotkań, w których zanotował jedno trafienie oraz dwie asysty. Jego zespół zajmuje aktualnie 9. pozycję (grupa spadkowa - łącznie w Tipico Bundeslidze występuje 12 zespołów) z przewagą 6 punktów nad miejscem oznaczającym spadek z ligi. W przeszłości mierzący 1,86m wzrostu zawodnik dwukrotnie występował z SCR Altach w europejskich pucharach. W 2015 roku jego zespół wyeliminował portugalską Vitorię Guimares w III rundzie el. Ligi Europy, by w fazie play-off uznać wyższość innej drużyny z tego kraju Belenenses (w fazie grupowej z trenerem Ricardo Sa Pinto na ławce rywalizowało z Lechem Poznań). Z kolei w 2017 roku Altach startowało od I rundy eliminacji i ponownie doszło do ostatniej IV rundy, eliminując po drodze gruzińską Czichurę, białoruskie Dinamo Brześć oraz belgijskie KAA Gent i odpadając z izraelskim Maccabi Tel Awiw. We wszystkich tych spotkaniach Benedikt Zech rozegrał pełne 90 minut.

- Przede wszystkim, jestem dumny z tego, że otrzymałem szansę i niebawem dołączę do Pogoni Szczecin. Była to dla mnie bardzo ważna decyzja, ponieważ całe dotychczasowe życie spędziłem w Austrii. Znalazłem się jednak w takim momencie, że zacząłem szukać nowych wyzwań. Jestem przekonany, że trafiam do klubu, w którym mogę dalej rozwijać się zarówno jako człowiek, ale i jako zawodnik - można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Pogoni.

Nowy zawodnik Pogoni rozegrał na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej w Austrii łącznie 124 spotkania, w których zdobył 2 bramki oraz zanotował 8 asyst. Jego rynkowa wartość wg portalu "transfermarkt" to 750 tys. euro. Do Szczecina trafi jednak za darmo, bo jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca. Trzeba przyznać, że na papierze transfer ten wygląda obiecująco, jednak na weryfikację jego umiejętności przyjdzie nam zapewne nieco poczekać.

Komentarze