Podsumowanie wszystkich spotkań 21. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Za nami pierwsza po zimowej przerwie kolejka LOTTO Ekstraklasy. Co wiemy po starcie rundy wiosennej? Kto okazał się najlepszym, a kto najgorszym zawodnikiem 21. serii? Zapraszam na podsumowanie!


Zacznijmy od starcia liderującej Lechii Gdańsk z Pogonią Szczecin. Spotkanie to zapowiadało się na hit kolejki i trzeba przyznać, że na takowy zasłużyło. Podopieczni Piotra Stokowca mimo, że nie przeważali na boisku zdołali ograć mocną Pogoń Szczecin 2:1 i ostatecznie sięgnąć po komplet punktów. Na pochwałę zasługuje niedoceniany do tej pory przeze mnie Filip Mladenović, który popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego. Poza tym wywalczył rzut wolny, który dał także drugą bramkę Lechii (główkował Paixao). Zespół z Gdańska zdążył już przyzwyczaić nas do tego, że to rywal częściej atakuje ale to oni ostatecznie wygrywają spotkania. Jeżeli tej konsekwencji i skuteczności nie zabraknie im także w następnych spotkaniach, walka o tytuł mistrzowski może zakończyć się dla nich pomyślnie. Pogoń w tym meczu odpowiedziała tylko trafieniem z rzutu karnego Kamila Drygasa, jednak mam przeczucie, że dobra forma Portowców z jesieni kontynuowana będzie także wiosną tego roku. Pogoń Szczecin stać na walkę o europejskie puchary.

Świetny start nowej rundy zanotowała również Jagiellonia Białystok. W zimowym okienku dokonała wielu zmian w kadrze, jednak trener Ireneusz Mamrot zdaje się, że szybko dopasował nowe elementy do układanki, która ponownie tworzy jedność. Trzeba przyznać, że Miedź pomimo niezłych momentów w grze bardzo ułatwiła przyjezdnym zwycięstwo (3:0). Zdecydowanym antybohaterem został Tomislav Bozic, który zawinił przy pierwszych dwóch bramkach, a następnie wyleciał z boiska za faul na Patryku Klimali. Jagiellonia skrzętnie wykorzystała błędy beniaminka i w dość łatwy sposób dopisała sobie 3 punkty w ligowej tabeli. 

Bardzo słaby start, a właściwie falstart zanotował Lech Poznań. Podopieczni Adama Nawałki wyglądali przeciętnie na tle Zagłębia Lubin i trzeba przyznać, że zasłużenie przegrali (1:2). Para defensorów Janicki - Vujadinović nie gwarantowała stabilizacji z tyłu podczas meczów rundy jesiennej i tak samo było w tym meczu. Drugi z nich na domiar złego w doliczonym czasie gry zanotował trafienie samobójcze, które przesądziło o porażce Kolejorza. Szanując trenera Nawałkę za jego pracę w Reprezentacji Polski nie skreślę Lecha z walki o czołowe lokaty, jednak patrząc na skład zespołu z Wielkopolski (przede wszystkim na wspomniany środek obrony) może być ciężko nawet o zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Z drugiej strony warto także pochwalić zespół Bena van Daela, który zaprezentował się z naprawdę dobrej strony i nadal pozostaje w grze o awans do górnej "ósemki".

Niespodzianki nie było za to w starciu Wisły Płock z Legią Warszawa. Podopieczni Ricardo Sa Pinto od początku ofensywnie ruszyli na rywala i zasłużenie wygrali. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Artur Jędrzejczyk, jednak okazji strzeleckich Legia miała zdecydowanie więcej. Brakowało skuteczności pod bramką Nafciarzy, przez co mistrz Polski o wynik drżeć musiał do samego końca. Ciężko jest jednak określić w jakiej formie są zawodnicy stołecznego klubu. Odpowiedź na to pytanie otrzymamy dopiero w następnych kolejkach rundy wiosennej. Płocczanie z niezłej strony zaprezentowali się dopiero w drugiej połowie, kiedy musieli gonić wynik. Moim zdaniem w tym sezonie czeka ich bardzo trudna walka o utrzymanie w LOTTO Ekstraklasie.

Warto wspomnieć także o wczorajszym meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze a Wisłą Kraków. Gospodarze bardzo mile zaskoczyli, grając odważnie i kombinacyjnie. Przemeblowana zimą Wisła nie była w stanie podjąć równorzędnej walki i zasłużenie przegrała (0:2). Nie przekreślałbym jednak zawodników trenera Macieja Stolarczyka. Zdecydowanie potrzebują czasu, aby zgrać zespół i wrócić do formy z jesieni. 

Jeśli chodzi o pozostałe spotkania to z niezłej strony pokazał się Śląsk Wrocław, który w debiucie na ławce trenerskiej Vitezslava Lavicki pewnie pokonał bezradne Zagłębie Sosnowiec 2:0. W grze ekipy z Dolnego Śląska momentami widać było ciekawe pomysły taktyczne zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Niezłe debiuty w Śląsku zaliczyli ponadto Mączyński i Musonda (były gracz Gandżasaru Kapan, z którym w el. LE grał Lech). Zambijczyk imponował przede wszystkim szybkością ale i celnymi dośrodkowaniami. Zdecydowanie gorszy debiut po stronie Zagłębia zanotował z kolei Gruzin Georgij Gabedava, który w dość krótkim odstępie czasowym obejrzał dwie żółte kartki, przez co jego zespół od 29. minuty musiał grać w osłabieniu.

Brawa należą się także Cracovii, która pokonując Piasta Gliwice 2:1 przedłużyła serię zwycięstw do 5 spotkań. Tym samym awansowała na 8. lokatę w tabeli wyprzedzając Wisłę Kraków. Jedną z bramek dla podopiecznych Michała Probierza zdobył nowy nabytek Rumun Sergiu Hanca. 

Zwycięstwo zanotowała również Korona Kielce, która w Gdyni pokonała Arkę 2:1. Spory postęp podczas zimowej przerwy zrobił pod okiem Gino Lettieriego Kostarykanin Felicio Brown Forbes, który nie dość, że mecz rozpoczął od pierwszych minut to w dodatku dał swojej drużynie prowadzenie. Wspominam o nim nie bez powodu, gdyż jesienią był jednym z najbardziej krytykowanych piłkarzy Ekstraklasy i wielu uznało go za tzw "szrot". Okazuje się jednak, że włoski trener (swoją drogą jeden z najlepszych w lidze) potrafił wyciągnąć z niego maksimum i już w sparingach pokazywał przebłyski dobrej formy. Korona Kielce wykorzystała tym samym potknięcia Lecha, Piasta i Pogoni i awansowała na 4. pozycję w tabeli LOTTO Ekstraklasy.

Najlepszy piłkarz 21. kolejki LOTTO Ekstraklasy wg Komentatora Ekstraklasowego:

Mateusz Matras - Górnik Zabrze (zdobył w debiucie dwie bramki przeciwko Wiśle Kraków, czym zdecydowanie przyczynił się do zwycięstwa i opuszczenia strefy spadkowej przez Górnik)

Najgorszy piłkarz 21. kolejki LOTTO Ekstraklasy wg Komentatora Ekstraklasowego:

Tomislav Bozic - Miedź Legnica (jego zespół momentami dobrze wyglądał w starciu z Jagiellonią, jednak dwa indywidualne błędy skutkowały utratą dwóch bramek. Poza tym w 64. minucie osłabił zespół otrzymując czerwoną kartkę)

Komentarze