Kto pierwszym półfinalistą Pucharu Polski? Analiza spotkania

Przed nami pierwszy ćwierćfinał Totolotek Pucharu Polski. Górnik Zabrze zmierzy się dziś wieczorem z Lechią Gdańsk. Kto jest faworytem tego spotkania? 


W starciu lidera LOTTO Ekstraklasy z 14. drużyną tabeli faworyt może być tylko jeden. Lechia Gdańsk notuje w lidze serię 13 spotkań bez porażki, a gdy doliczymy do tego rozgrywki Pucharu Polski seria ta wyniesie łącznie 15 spotkań. Mimo, że rozgrywki pucharowe "rządzą się swoimi prawami" jako faworyta do awansu trzeba wskazać podopiecznych Piotra Stokowca.

Pomimo niskiej pozycji w ligowej tabeli, Górnik Zabrze nie będzie jednak dla biało-zielonych łatwym do ogrania rywalem. Niesieni dopingiem swoich kibiców zawodnicy ze Śląska mogą pokusić się o niespodziankę, jaką byłby drugi z rzędu awans do półfinału. Zabrzanie w tym roku rozegrali w LOTTO Ekstraklasie dwa spotkania domowe i oba wygrali, pokonując Wisłę Kraków 2:0 oraz w ostatnim meczu Zagłębie Sosnowiec 2:1. Lechia z kolei nie spisuje się na wyjazdach tak dobrze jak u siebie, przez co w jedynym wyjazdowym spotkaniu rundy wiosennej zremisowała bezbramkowo z Koroną Kielce. 

Czy atut własnego boiska pomoże Górnikowi w wywalczeniu awansu? Nie wykluczam remisu po 90 minutach gry i konieczności rozegrania dogrywki. Wydaje mi się jednak, że Piotr Stokowiec znajdzie sposób na dzisiejszego rywala i to lider Ekstraklasy zamelduje się w 1/2 finału Totolotek Pucharu Polski. W poprzednim meczu obu zespołów rozgrywanym w Zabrzu (18 sierpnia ub. roku), Lechia wygrała 2:0 po samobójczej bramce Pawła Bochniewicza oraz trafieniu Flavio Paixao. Ostatnie domowe zwycięstwo nad zespołem z Gdańska, Górnik odniósł... 8 grudnia 2012 roku.

Według bukmacherów faworytem jest Lechia. Kurs na jej zwycięstwo wynosi ok. 2,36 przy kursie ok. 2,90 na zwycięstwo Górnika. 

Początek spotkania o godzinie 20.30. Sędzią głównym tego starcia będzie Tomasz Musiał. 

Gdzie obejrzeć ćwierćfinał Totolotek Pucharu Polski Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk?
transmisję meczu przeprowadzi Polsat Sport. 

Komentarze