Prezes Mioduski zdradził ile pieniędzy "włożył" w tym roku w Legię. Ogromna kwota!

Brak awansu do fazy grupowej europejskich pucharów był dla Legii ogromnym ciosem finansowym. Do normalnego funkcjonowania klubu z zachowaniem płynności finansowej niezbędne było poszukanie dodatkowych środków, które zrównoważyłyby powstałe straty. Po nieudanej próbie sprzedania Sebastiana Szymańskiego do CSKA Moskwa prezes Legii musiał sięgnąć do własnej kieszeni.



Za 19-letniego pomocnika zespół ze stolicy żądał kwoty 7 milionów euro, która w znacznym stopniu zasypałaby powstałą dziurę w budżecie klubu. Do finalizacji transferu jednak nie doszło, w związku z czym prezes Mioduski musiał z własnych środków wspomóc Legię. Jak zdradził Kacper Sosnowski - dziennikarz portalu sport.pl - Dariusz Mioduski w rozmowie z nim przyznał, że dołożył nie 20 a około 40 milionów złotych. To mniej więcej tyle, ile wynosi budżet Zagłębia Lubin, jednej z bogatszych drużyn LOTTO Ekstraklasy. 




Trzeba przyznać, że porażka Legii w dwumeczu ze Spartakiem Trnava (el. LM) oraz F91 Dudelange (el. LE) była dla prezesa mistrza Polski bardzo kosztowna. 

Komentarze

Prześlij komentarz