Co dalej z Urbanem?

Po wczorajszym, wyjazdowym remisie Lecha Poznań z Bruk-Bet Termaliką (0:0) sytuacja Kolejorza w tabeli nie uległa poprawie. O swój los nadal drży trener Jan Urban. 

Spotkanie przebiegało pod dyktando zespołu z wielkopolski. Mimo wielu sytuacji bramkowych, które raz za razem stwarzał sobie Lech, żadnej z nich nie udało się zamienić na gola, bo w bramce gospodarzy stał niesamowity Krzysztof Pilarz - niewątpliwie bohater tego spotkania. 

Poznaniacy sezon rozpoczęli słabo. Bardzo słabo. Po sześciu kolejkach mają zaledwie 5pkt i w ligowej tabeli próżno szukać ich w czołówce. Oczywiście nie jest to sytuacja bez wyjścia, zwłaszcza, że w ostatnich trzech spotkaniach mistrz Polski z sezonu 2014/2015 nie poniósł porażki (0:0 z Termaliką, 2:1 z Cracovią i 3:0 z Podbeskidziem w PP). 

Słaby początek sezonu to zawsze powód do niepokoju. Wszyscy zastanawiają się od razu, czy aby na pewno zespół dobrze przepracował okres przygotowawczy. Czy dokonane transfery rzeczywiście dodały jakości drużynie itp. Patrząc na zmiany kadrowe jakie zaszły tego lata w Poznaniu, słaby początek tegorocznych rozgrywek nie jest raczej zbytnim zaskoczeniem. Wiadomo, takiej drużynie jak Lech po prostu nie przystoi przegrywać z Koroną 1:4, ale z drugiej strony po tym spotkaniu, będącym swego rodzaju kataklizmem, przyszła lekka zwyżka formy. Jedynym, racjonalnym rozwiązaniem jest więc cierpliwość zarządu względem pracy Jana Urbana...

Fot.: www.lechpoznan.pl


Komentarze