Remis bierzmy w ciemno

Przed nami rewanżowe spotkanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z FC Basel, chcąc sprawić sensację, jaką niewątpliwie byłby awans do kolejnej rundy.


Pierwsze spotkanie zakończone porażką 1:3 przed własną publicznością nie daje powodów do optymizmu. Co więcej, w Bazylei kibice zastanawiają się już z kim przyjdzie mierzyć się w rundzie IV uznając dwumecz z mistrzem Polski za rozstrzygnięty. Tyle, że i w naszym kraju mało kto wierzy w awans. Poznaniacy musieliby pokonać rywala trzema bramkami, bądź dwoma ale tylko w przypadku strzelenia co najmniej czterech goli (np. wygrać 4:2). Jest to zadanie bardzo trudne, a dodając, że FC Basel to 19. drużyna w rankingu UEFA wręcz niemożliwe.

Nie odbierajmy szans Lechowi, lecz myślmy racjonalnie
Zespół ze Szwajcarii to regularny uczestnik Ligi Mistrzów, który przed rokiem doszedł, aż do 1/8 finału. Ma ogromne doświadczenie z tych rozgrywek jak i z rozgrywek Ligi Europy, co widoczne było na boisku szczególnie w drugiej połowie (w pierwszej zdarzyło im się kilka błędów w obronie). Z kolei Lech Poznań to europejski żółtodziób. Ze składu, który zachwycał w sezonie 2010/2011 (to ten sezon gdzie Lech doszedł do 1/16 Ligi Europy) nie pozostał prawie nikt. Większość z obecnej kadry doświadczenie łapało przez ostatnie lata, gdzie Kolejorz kompromitował się z Żalgirisem Wilno czy Stjarnan. Ten sezon jest lepszy, widać postęp, lecz nie aż tak ogromny by stawiać się na równi z klubem pokroju FC Basel. Jeszcze nie czas.

Kibicuję Lechowi, jak zresztą wszystkim polskim drużynom w pucharach, ale wiem, że zespół ten potrzebuje czasu. Trzeba zbierać doświadczenie z gry w Lidze Europy a tym samym punkty do rankingu UEFA tak, aby być rozstawionym we wszystkich rundach eliminacji w przyszłości. Dlatego też jeżeli nie będzie dzisiaj żadnej sensacji i Lech pożegna się z Ligą Mistrzów uwagę trzeba będzie skierować w stronę fazy play- off Ligi Europy. 

Dwie drużny w grupie Ligi Europy to byłby spory sukces dla polskiej piłki klubowej. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2011/2012 gdy w fazie grupowej zagrała Wisła Kraków i Legia Warszawa. Co więcej oba zespoły awansowały do 1/16 finału. Jest to póki co najlepszy sezon ostatnich lat, lecz niewykluczone, że ten będzie równie owocny. 

Szansę na grę w Lidze Mistrzów polskiej drużyny zwiększa możliwość wystawienia dwóch reprezentantów. Aby tak się stało Polska w krajowym rankingu UEFA musi zająć 15 pozycję. Obecnie należy ona do Rumunii, która ma jednak nad nami ogromną przewagę 4,883 pkt. Za obecny sezon mamy na koncie 2,5 pkt tak więc droga przed nami długa.

Spotkanie FC Basel - Lech Poznań rozpocznie się o godzinie 20.15, transmisja w TVP 1.





Komentarze