Europejskie puchary. Skromnie ale zwycięsko

Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław rozegrali swoje pierwsze spotkania w tegorocznej edycji Ligi Europy. Mimo, że to dopiero pierwsza runda eliminacji nie obeszło się bez nerwów.

W spotkaniu przypominającym bardziej sparing niż mecz o stawkę, Jagiellonia Białystok okazała się lepsza od FK Kruoja. Zwycięstwo 1:0 po dość nudnym i stojącym na bardzo niskim poziomie spotkaniu nie może jednak cieszyć. Dodając, że bramka padła w doliczonym czasie gry watro zweryfikować przedmeczowe założenia i oczekiwania. Po raz kolejny okazało się bowiem, że nasi "pewniacy" znów nie radzą sobie z półamatorami. Spośród piłkarzy Jagiellonii europejską formę, godną naśladowania zaprezentował jedynie bramkarz - Bartłomiej Drągowski. Głównie to jego interwencje uratowały honor zespołowi Probierza jak i całej piłkarskiej Polsce. Oprócz niego warto odnotować także krótki ale jakże udany występ Karola Świderskiego, zdobywcy jedynego gola w tym spotkaniu.
Z niecierpliwością i niepewnością przyjdzie nam więc czekać na rewanż i ostateczne rozstrzygnięcie co do awansu. 

Spotkanie pomiędzy NK Celje a Śląskiem Wrocław, przyniosło identyczny rezultat. Z tą jednak różnicą, że na rozstrzygającą bramkę przyszło nam czekać o wiele krócej. Gol padł w 32. minucie, gdy dogodną sytuację w polu karnym przeciwnika wykorzystał Robert Pich. Po objęciu prowadzenia przez zespół gości tempo spotkania spadło. Co prawda obie ekipy stworzyły sobie kilka ciekawych sytuacji, lecz żadna z nich nie pozwoliła na zmianę rezultatu. Mecz zakończył się więc zwycięstwem Śląska 1:0.
Rewanż we Wrocławiu nie będzie więc dopięciem formalności a walką, być może do ostatnich minut, o to kto zagra w II rundzie eliminacji.

Choć polskie kluby nie zachwyciły na tle słabszych rywali, to najważniejsze, że z wyjazdów wróciły z zaliczką bramkową. Oprócz tego zdobyły też cenne punkty do Krajowego Rankingu UEFA.



Komentarze