Czeka nas ciekawy sezon? Część I

Na kilka dni przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy chciałbym przybliżyć Wam to, co czekało nas będzie w sezonie 2015/2016.



Lech obroni tytuł?

Pasjonująca końcówka sezonu zakończona triumfem Lecha oraz ogromną porażką Legii - tak rok temu wyglądała decydującą faza walki o tytuł mistrzowski. Jak będzie w tym sezonie? 
Oby równie ciekawie. Tak jak w kilku poprzednich latach faworytów mamy dwóch i są to niezmiennie Legia i Lech.

Lech Poznań wyszedł z cienia Legii. Po tytułach wicemistrzowskich w sezonie 2012/2013 oraz 2013/2014 tym razem przyszedł czas na zmianę. To Poznaniacy są teraz najlepszą polską ekipą, co potwierdzili zdobywając Superpuchar Polski. Piłkarze Macieja Skorży stoją teraz przed szansą awansu do Ligi Mistrzów, a w przypadku niepowodzenia chociażby do Ligi Europy. Gra w fazie grupowej zarówno pierwszych jak i drugich rozgrywek to dodatkowa motywacja, aby w lidze pozostać na szczycie. Wydaje się, że po odejściu trenera Rumaka, zespół nabrał wiary we własne możliwości co w walce o obronę tytułu mistrzowskiego może mieć kluczowe znaczenie.


Legia Warszawa, obecny wicemistrz Polski przechodzi ostatnio spory kryzys. Po utracie mistrzostwa i porażce w Superpucharze nastroje są nieciekawe. Jednak może to być jedynie chwilowy spadek formy, bo w końcu "nie ma ludzi nieomylnych". Liga startuje już w ten weekend i wraz z nią może powrócić "stara, dobra Legia", jaką pamiętamy z rundy jesiennej. Jeśli tak się stanie to o dobrą postawę w lidze, a przede wszystkim o awans do grupy Ligi Europy powinniśmy być spokojni. 


Czy ktoś może im zagrozić?  


Po pierwsze Lechia. 


Zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka poprzedni sezon ukończył na 5. miejscu, a do europejskich pucharów zabrakło im ... lepszej formy w rundzie jesiennej. Słaba gra na początku sezonu spowodowana była rewolucją jaką przeszedł ten klub, gdy wymieniono niemal cały skład i potrzebował on czasu aby się zgrać (Brzęczek objął Lechię po 15. kolejce) . Ten sezon powinien być już lepszy a sama Lechia bardziej poukładana. Dodając do tego fakt, że Lecha i Legię czekają spotkania w europejskich pucharach i w związku z tym w lidze mogą "zgubić" trochę punktów, to Lechia ma szansę bardzo szybko objąć fotel lidera. Gdy tak się stanie, co raz głośniej będzie mówiło się o mistrzostwie, a wtedy sponsorzy na pewno okażą swą hojność.



Po drugie Śląsk 

Ekipa z Wrocławia już raz sprawiła sensację zdobywając tytuł mistrzowski (sezon 2011/12), poza tym w ostatnich 5 latach aż czterokrotnie udawało im się sezon kończyć w czołówce kwalifikując się do europejskich pucharów, tak więc i w tym sezonie warto im się bacznie przyglądać. Co prawda z zespołu odeszła największa gwiazda - Marco Paixao, lecz sprowadzenie do zespołu Jacka Kiełba, było prawdziwym "strzałem w dziesiątkę". Piłkarz ten może poprowadzić swój nowy zespół nawet na sam szczyt, a pomóc ma mu w tym Kokoszka, Biliński oraz Gecov,  których zespół również zakontraktował. 


Po trzecie Jagiellonia

Z kolei Jagiellonia to zespół, który udowodnił swą wartość w poprzednim sezonie zajmując 3. pozycję. Istotny w ich przypadku może być wynik dwumeczu z cypryjską Omonią Nikozja. Jeżeli uda im się wyeliminować wyżej notowany zespół nabiorą większej pewności siebie, a wtedy może być ciekawie.



Warto wspomnieć również o Cracovii, która okazać się może czarnym koniem tych rozgrywek. Piłka nożna lubi niespodzianki, a na taką zespół Jacka Zielińskiego moim zdaniem stać. Mam tu na myśli nawet podium Ekstraklasy lub zdobycie Pucharu Polski. Powodem do takiego myślenia jest świetna gra w grupie spadkowej rok temu oraz naprawdę interesujące transfery jakie przeprowadził ten zespół.



Komentarze