Krok od sukcesu

To już jutro! Od rewanżowych spotkań IV rundy eliminacji Ligi Europy dzielą nas tylko godziny. Czy po raz drugi w ostatnich pięciu latach, będziemy mieli dwóch reprezentantów w fazie grupowej tych rozgrywek? Czy może jednak po raz drugi w ostatnich pięciu latach obejdziemy się smakiem i nie zobaczymy żadnej naszej drużyny?

Szanse mamy dwie i to całkiem spore. Jest to oczywiście Legia, która pokonała w pierwszym wyjazdowym spotkaniu FK Aktobe 1:0 i w rewanżu rozgrywanym u siebie jest zdecydowanym faworytem. Drugą ekipą jest spora niespodzianka tych rozgrywek - Ruch Chorzów, który po wyeliminowaniu FC Vaduz oraz Esbjerg fB, jak równy z równym walczył przed własną publicznością (choć w Gliwicach) i zremisował bezbramkowo z Metalistem Charków, co podtrzymuje szanse "niebieskich" na awans do fazy grupowej.

Dla Legii gra w grupie Ligi Europy na pewno będzie swego rodzaju sukcesem, ale nie oszukujmy się - mając za rywala zespół z Kazachstanu, czyli kraju, który mimo, że w ostatnim czasie zrobił spory postęp to nadal pozostaje "słabeuszem" w Europie (Polska liga jest odpowiednio "średniakiem"),  awans do dalszego etapu jest obowiązkiem!

Co do Ruchu Chorzów to wynik oraz postawa w meczu z ukraińskim Metalistem były niemałym zaskoczeniem. Niemniej jednak, przed zespołem Jana Kociana ciężka przeprawa, bo wyjazd i gra w Kijowie będą o wiele trudniejsze niż spotkanie u siebie. Ważne jest jednak to, że każde zwycięstwo oraz bramkowy remis są dla Ruchu korzystne i w związku z tym nie trzeba odrabiać strat.

Polskie kluby, reprezentantów w fazie play - off (czyli IV rundy eliminacji) Ligi Europy mają nieprzerwanie od początku jej istnienia tj. od sezonu 2009/2010. Z pośród 9 szans, jakie miały nasze kluby, czterokrotnie udało się ten etap rozgrywek przejść i awansować do fazy grupowej. 

(fot. grafika tvp.info/Wikipedia)
Jak widać na powyższej ilustracji, w ostatnich latach najczęściej w fazie grupowej reprezentowała nas Legia, która szansę ma także i w tym sezonie. Jak doskonale widać awans do rundy play - off jest sukcesem dla Ruchu, bo poza Legią, Wisłą, Lechem i Śląskiem żądnej z drużyn reprezentującej naszą ligę nie udało się do niej przedostać.

Zarówno dla chorzowian jak i piłkarzy z Warszawy, ewentualny awans do fazy grupowej będzie sporym zastrzykiem gotówki. Jak podliczono, Legia Warszawa za udział w grupie LE, otrzymała około 11,5 mln złotych (2,9 mln euro).  Na tę kwotę wpływ miał awans do fazy grupowej - 1,3 mln, jedno zwycięstwo - 200 tys. oraz 1,4 mln z tytułu praw medialnych. Dla Legii była to 1/10 budżetu na ten sezon, natomiast w przypadku chorzowskiego Ruchu byłaby to jego znacząca część.

Poza wartościami finansowymi, kluby które grają w fazie grupowej LE otrzymują także 2pkt do klubowego rankingu UEFA oraz odpowiednią ilość punktów za zwycięstwa i remisy. Dzięki temu istnieją spore szanse na awans w rankingu klubowym, a co za tym idzie, rozstawienie w dalszych rundach eliminacji w następnym sezonie.

Nie pozostaje więc nic innego jak trzymać kciuki za nasze kluby podczas jutrzejszych rewanżów i życzyć im awansu na europejskie salony.





Komentarze