Ekstraklasowa sobota

W ramach 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy odbyły się wczoraj trzy spotkania. Wyniki i krótkie podsumowanie prezentuję poniżej.


Pierwsze spotkanie rozgrywane o godzinie 15:30 było starciem Górnika Łęczna z Zawiszą Bydgoszcz. Zarówno Łęcznianie jak i Bydgoszczanie mieli coś do udowodnienia. Gospodarze przed własną publicznością chcieli zmazać plamę po haniebnej porażce aż 0:5 z Legią w meczu poprzedniej kolejki. Natomiast piłkarze trenera Paixao po fatalnym starcie sezonu i w rezultacie tylko z trzema punktami na koncie po czterech kolejkach, także mieli ogromny apetyt na zwycięstwo i poprawę pozycji w tabeli. Jak się później okazało sama  wola walki nie wystarczyła - Zawisza popełniał karygodne błędy w obronie i mimo strzelonych dwóch bramek, nie dało im to zwycięstwa. Górnik Łęczna urządził sobie bowiem konkurs strzelecki i w rezultacie mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 5:2.

W drugim spośród trzech wczorajszych spotkań, na murawie stadionu w Gliwicach zmierzyły się kluby z dolnej części tabeli - Piast i Ruch. Presja zwycięstwa widoczna była od pierwszych minut spotkania, lecz gradu goli kibice się nie doczekali. Po jednej z akcji chorzowian w pierwszej połowie meczu, jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Grzegorz Kuświk i Ruch Chorzów wygrał z Piastem Gliwice 1:0. Mam nadzieję, że wynik ten będzie dodatkową motywacją i poczuciem pewności przed czwartkowym spotkaniem z Metalistem Charków w IV rundzie el. Ligi Europy.

Ciekawie zapowiadał się także mecz pomiędzy Lechem a Pogonią, głównie ze względu na zmiany w drużynie z Poznania. Na ławce trenerskiej zasiadł bowiem Krzysztof Chrobak - nowy, lecz tymczasowy trener tej drużyny. Mimo zmiany szkoleniowca, nie nastąpiła żadna zmiana w stylu gry, co oczywiście biorąc pod uwagę krótki okres czasu współpracy, nie mogło być zaskoczeniem. Szczecinianie natomiast nie potrafili wykorzystać niemocy rywala i mimo prowadzenia, dali sobie wbić bramkę przez co muszą zadowolić się jednym punktem i remisem 1:1.

Komentarze

  1. Beniaminkowie w obecnym sezonie Ekstraklasy radzą sobie nadzwyczaj dobrze. Czyżby w Bełchatowie i Łęcznej myśleli poważnie kwalifikacji do europejskich rozgrywek?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz