Droga do Europy

Po komplikacjach Legii Warszawa w eliminacjach Ligi Mistrzów, zakończonych walkowerem i utratą szansy na jej fazę grupową, przyszła pora na walkę w fazie play - off Ligi Europy. Do tej rundy oprócz stołecznego klubu awansował także Ruch Chorzów, sprawiając po drodze niemałą niespodziankę jaką była eliminacja duńskiego Esbjerg.


Dla mistrzów Polski wyeliminowanie zespołu z Kazachstanu - FK Aktobe to niemal obowiązek. Rywal nie jest z "najwyższej półki", choć grać zapewne potrafi. Mówię zapewne bo nie mam pewności jak zaprezentowała się Steaua Bukareszt w dwumeczu, który wygrała po zaciętej walce, różnicą jednej bramki.

Przed rokiem Steaua wyeliminowała Legię w IV rundzie el. Ligi Mistrzów


W dzisiejszym wyjazdowym spotkaniu łatwo raczej nie będzie ze względu na daleki wyjazd i niezbyt sprzyjające warunki. Mam tu na myśli różnicę temperatur powietrza - w Polsce waha się ona w okolicach 20 stopni, natomiast w Kazachstanie wynosi ona ponad 30 stopni! Niemniej jednak piłkarze trenera Berga powinni dać z siebie wszystko i przystąpić do rewanżu na własnym stadionie z jakąkolwiek zaliczką. 
Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez niedopatrzeń w regulaminie i UEFA do niczego się nie przyczepi ;)

Mecz pomiędzy Legią a Aktobe rozpocznie się o godzinie 17.00 i będzie transmitowany przez  TVP.


Ruch Chorzów podczas losowania IV rundy eliminacji nie był (w przeciwieństwie do Legii) rozstawiony i przyjdzie mu mierzyć się z trudnym rywalem, jakim niewątpliwie jest Metalist Charków. Sam awans do fazy play - off jest jednak sukcesem tego klubu i nie wymagajmy od trzeciej ekipy Ekstraklasy z poprzedniego sezonu zbyt wiele. Przypomina mi się bowiem sytuacja Śląska Wrocław, kiedy to po sensacyjnym wyeliminowaniu Club Brugge, wielu widziało w nim faworyta w dwumeczu z Sevillą (która ostatecznie wygrała całą Ligę Europy), a jak zakończył się ten mecz każdy pamięta ... no może nie każdy ;) Przypomnę - po porażce 1:4 na wyjeździe, ekipa z Wrocławia została rozbita u siebie aż 0:5 i jak łatwo podliczyć uległa w dwumeczu 1:9. Szkoda mi było tych piłkarzy, zwłaszcza, że wspomniany przeze mnie dwumecz z belgijskim Brugge, był jednym z ładniejszych i najbardziej emocjonujących jakie miałem okazję obejrzeć w wykonaniu polskich drużyn. Ruchowi życzę determinacji i odrobiny szczęścia, lecz tak naprawdę obawiam się tego dwumeczu. Chciałbym aby sprawili sensację i zagrali w fazie grupowej LE, ale mając w pamięci 0:7 z Victorią Pilzno sprzed dwóch lat, ważne jest, aby do Kijowa (tam najprawdopodobniej zostanie rozegrany rewanż) pojechali z realnymi szansami na awans, co możliwe będzie tylko wtedy, gdy w dzisiejszym meczu zagrają na dobrym poziomie i osiągną w miarę korzystny rezultat.

Spotkanie to rozpocznie się o godzinie 18.00, lecz nie będzie transmitowane w telewizji. Istnieją jednak minimalne szanse na transmisje w internecie.

Komentarze