Bez rozstrzygnięcia w Europie

Reprezentanci polskiej piłki klubowej w Europie - Ruch i Legia rozegrały swoje pierwsze mecze w IV rundzie eliminacji Ligi Europy. Lepsze humory przed rewanżem będą mieć piłkarze z Warszawy, chociaż i ci z Chorzowa nie mają powodu do narzekania.

Jako pierwsza na boisko wybiegła Legia. Oprócz piłkarzy FK Aktobe przywitała ich również 39 stopniowa temperatura, która stała się największym przeciwnikiem warszawiaków. Sam mecz Legia rozpoczęła jednak dość niemrawo, powoli konstruując swoje akcje i oglądając się na to co robił rywal z Kazachstanu. A ten radził sobie całkiem nieźle - w całym chaosie pierwszych minut spotkania, to oni najczęściej wychodzili obronną ręką. Legia jednak z biegiem czasu zaczęła przejmować inicjatywę i nawet zdobyła bramkę, która ostatecznie nie została uznana. Zaraz po przerwie - dokładnie w 48. minucie spotkania, Legioniści dość oryginalnie wykonali rzut wolny, który zmylił nie tylko rywala, ale też realizatora kamery i tylko częściowo udało się zobaczyć jak Ondrej Duda pakuje piłkę do siatki rywala. Prowadzenie 1:0 Legioniści uznali chyba za bardzo dobry wynik, bo zaczęli bronić tego rezultatu, co z resztą im się udało. Sprawa awansu nie jest jeszcze przesądzona, ale nie ukrywajmy - wynik ten bardzo Legię do niego zbliżył. Rewanż w Warszawie już za tydzień.

W momencie gdy Legia wybiegała na murawę po przerwie, rozpoczął się mecz w Gliwicach pomiędzy Ruchem a Metalistem Charków. Faworyzowani przed tym spotkaniem goście, dość szybko wkomponowali się w styl gry gospodarzy i od początku do końca oglądaliśmy bardzo wyrównane widowisko. Dobrych akcji nie brakowało zarówno po jednej jak i drugiej stronie boiska, ale żadna z ekip nie potrafiła udokumentować ich strzeleniem bramki. Obraz gry nie zmienił się także po przerwie i po zaciętym spotkaniu na stadionie w Gliwicach bramki nie padły. Wynik 0:0 tak naprawdę nie jest korzystny dla nikogo i o awansie do fazy grupowej Ligi Europy zadecyduje spotkanie w Kijowie. Mam nadzieję, że przyniesie ono więcej emocji i ogromną sensację jaką byłby awans klubu z Chorzowa. Spotkanie to podobnie jak mecz Legii już za tydzień.

W poprzedniej rundzie Ruch tak samo jak dziś zremisował 0:0 na "własnym" stadionie z Esbjerg fB



Polskie kluby oprócz awansu do fazy grupowej Ligi Europy walczą też o punkty do krajowego rankingu UEFA, do którego to dorzuciły dzisiaj 0,375 pkt.


Komentarze

  1. Legia nie podłamała się wyrzuceniem z kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Legioniści pokazali, że potrafią wygrywać mecze na trudnym Kazachskim terenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz